1.

33 1 1
                                        

- Ariana proszę cię zejdź z tej miotły i zjedz z nami kolację! Jutro też będziesz mogła przecież polatać!

Do mych uszu po raz kolejny dotarły prośby mojej mamy. Ja wiem, że kolacja jest już dawno gotowa ale chyba pięć minut nikogo nie zbawi. Poza tym ona nie wie jak to jest czuć ten wiatr w włosach gdy wzbija się w powietrze. Z góry można zobaczyć o wiele więcej niż się wydaje. Piękne zachodzące słońce i białe chmury na pomarańczowo różowym tle nieba wyglądają wprost cudownie. Z lasu słychać pierwsze wycia watahy wilków, a ciepły wiatr przyjemnie miska skurę. To coś niezwykłego.

- Ariano ostatni raz cię proszę zleć do nas!

Krzyczy po raz kolejny, a ja niechętnie kieruję się w stronę podwórkowej, równo ściętej, zielonej trawy. Powoli schodzę z miotły i opieram ją o ścianę siadając przy dużym stole gdzie od dawna czeka na mnie reszta rodziny. Nakładam na talerz pyszną kanapkę z sałatą, serem i pomidorem po czym delikatne sale ją i piepsze.

- Ile można na ciebie czekać?

Śmieje się na wpół marudząc mój starszy brat. Ja tylko wzruszam ramionami widząc głupi uśmiech Alexa.

- Widziałam z guru stado szarych ptaków. Leciały na południe. Po co?

Spytałam ciekawa spoglądając na ojca, lecz ten tylko wzruszył ramionami w zaczoł jeść kolejną przygotowaną przez mame kanapkę. Niezadowolona z jego odpowiedzi upiłam łyk słodkiej cherbaty z cytryną. Skierowałam wzrok na brata, lecz jego ruwnież nie interesowało stado nie znanych ptaków.

- Lato się kończy. Ari już za chwilę zaczniesz swój pierwszy rok nauki w Hogwarcie. Denerwujesz się? Jakby na nie nie patrzeć po raz pierwszy będziesz na tak długi czas daleko od rodziców.

Zapytała nieoczekiwanie Anna. Nerwowo przygryzłam kawałek policzka. Miała rację po raz pierwszy będę tak daleko od rodziców i rodzinnego domu. Co prawda jeździliśmy na różne dalekie wycieczki na Malediwy lub do Meksyku ale zawsze miałam przy sobie rodziców i rodzeństwo.

- Tylko troszkę. Przecież nie będę tam sama. Mam was.

Uśmiechnęłam się do starszego rodzeństwa. W domu byłam najmłodsza, przez co wszyscy o mnie dbają jak o porcelanową laleczkę, co moim zdaniem często jest zbędne. Najstarsza była Anna miała piętnaście lat i należała do Ravenclaw'u. Rok młodszy był Alex, który został przydzielony do domu borsuka. Zaraz po nim byli trzynastoletni bliźniacy. Melissa podobnie jak Anna znajdującą się w domu kruka i Wiktor będący w Slytherin'ie. Wszyscy pomimo odmiennych charakterów byliśmy bardzo zgranym rodzeństwem. Najlepiej jednak dogadywałam się z Alex'em. Z Wiktorem często grałam w szachy, a z Anną i Melissą czytałam książki w naszej domowej biblioteczce. Dziewczyny często opowiadaly mi o Hogwarcie. Z ich opowieści wydawał się być niesamowity. Wielki, przepiękny zamek z ciekawą historią jego założycieli. Melissa twierdzi, że raz nawet widziała Helenę Ravenclaw.

- Halo, halo Ariana opłynełaś nam trochę skarbie.

Zaśmiała się mama wybudzając nie z zamyślenia, a reszta rodziny wybuchła śmiechem. Ile ja nie kontaktowałam?

- Idź się wykomp i do spania. Jutro czeka nas pracowity dzień. Jakbyś nie usłyszała jedziemy na ulicę Pokątną.

Powiedział rozbawiony tata. Na jego słowa jedynie przytakłam. Widząc, że Wiktor również kieruje się do domu. Podbiegłam do niego, by zacząć rozmowę w między czasie prawie się przewracając.

- Wiktor zaczekaj!

Krzykłam, a brunet odwrucił się do mnie z uśmiechem na ustach.

- W Hogwarcie nadal będziesz ze mną grał w szachy?

Spytałam, a on zaśmiał się dźwięcznie ukazując swoje białe zęby. Spojrzał na mnie jak na wariatkę.

- Dlaczego pytasz skoro znasz odpowiedź?

Odparł, dając mi lekkiego kuca w bok na co wyszczerzyłam się w uśmiech. Oczywiście nie byłabym sobą gdybym mu nie oddała, przez co dopiero gdy doszliśmy do mojego pokoju zaprzestaliśmy naszej wojnie na kuce.

- A ty wiesz? Wiesz dlaczego szare ptaki leciały na południe?

- Niestety nie Ari. Gdybym się kiedyś dowiedział to ci powiem. Obiecuję. Tymczasem kolorowych snów siostrzyczko.

- Kolorowych snów Wiktorze.

Uśmiechnęłam się zamykając drzwi.

Ariana's Sweet Lips | Draco MalfoyStories to obsess over. Discover now