Wprowadzenie

5.6K 213 121
                                        

(wtorek, 23.09, 0/30)

Jennifer Pov.

Mimo ładnej pogody za oknem, siedziałam w domu. Ulice Londynu były zapełnione różnymi samochodami. Jeden z nich należał do Williama - mojego rodzonego brata. Rodzice od trzech lat zamieszkują Stany Zjednoczone, gdzie mają pracę, a ja z szatynem rządzimy domem. Fajnie jest mieszkać prawie samemu. William jest pełnoletni, więc w razie czego wykorzystuję go do zakupu alkoholu.

Przyglądałam się mu z okna mojego pokoju. Coś rozkręcał. Prawdopodobnie po raz kolejny zepsuł auto. W oddali spostrzegłam także Charles'a Tayrona. Szczerze? Nienawidzimy się od podstawówki. Nie pamiętam powodu, ale już tak zostało. Blondyn szedł koło mojego domu z dwójką przyjaciół- Nick'em Mellarkiem i Victorem Cookem. Gdy nasze spojrzenia się skrzyżowały, szybko odeszłam od okna.

Pomaszerowałam na łóżko, które znajdowało się w drugim końcu pokoju. Oprócz niego stały w nim szafa z lustrem, biurko oraz parę innych pierdół. Ściany miałam pomalowane na siwo, a wszystkie meble były białe. Na podłodze ułożone jasnobrązowe panele, a drzwi obwieszone w plakatach.

Na moim miejscu do spania znalazłam koc, którym się nakryłam, równocześnie robiąc coś na telefonie. W pewnym momencie znalazłam wiadomość z ankieta. Prawdopodobnie całkowicie darmowa. W sumie i tak praktycznie nie miałam nic na koncie i w razie czego nic się nie wyśle. Co mi tam szkodzi ja wypełnić?

Nieznany:
Witamy w naszej ankiecie, wypełnij ja a dostaniesz wyjątkowe nagrody. Wystarczy tylko, ze będziesz robił o co cie prosimy, a wygrasz nawet dziesięć tysięcy euro!!! Pamiętaj ze wiadomości oraz wszystkie inne rzeczy są zupełnie za darmo! Powodzenia!

Ankieta:

Imię: Jennifer

Nazwisko: Hamming

Wiek (18+): 18

W razie czego pokazałam wypełnioną ankietę i skłamałam przy wieku. Tak na prawdę mam siedemnaście lat. Następnie wysłałam, nieświadoma tego co się stanie dalej...

Charles Pov.

- Charles! - Usłyszałem głos z dworu. Czego oni ode mnie chcą? Jest dziewiąta w sobotę! Ja chcę spać!

- Czego?! - Wystawiłem głowę za okno.

- Wyciągamy cię z domu - stwierdzili Nick z Victorem.

Jeden z nich - Victor - blondyn o niebieskich oczach ubrany w białą koszulkę z czarnym napisem oraz jeansowe spodenki. Drugi natomiast ma na sobie zieloną bluzkę i czarne dresy. Na jego głowie były brązowe włosy, które żyły własnym życiem.

- Nie ma mowy! - Prychnąłem i z powrotem runąłem na łóżko.

Próbowałem zasnąć, ale najwyraźniej moja ukochana siostrzyczka - Alison- wpuściła tych debili.

- Wstawaj stary - Nick zabrał mi kołdrę.

- Spierdalaj! - Syknąłem. Ah... Ta przyjaźń...

- Zamknijcie mordy, bo obudzicie Patty - oburzyła się siostra w drzwiach.

Patty to córka Alison. Wychowuje ją wraz z Colinem- swoim mężem. Razem wynajmują mieszkanie, a ja w nim przebywam dopóki nie skończą remontować mojego. Co do naszych rodziców - mieszkają w innm państwie i nie mam pojęcia gdzie są. Nie ma z nimi kontaktu.

- Widzisz? Przydałoby ci się trochę ruchu - zaśmiał się Victor.

- Wystarczy, że jeżdżę motorem.

- To cię nie usprawiedliwia - Nick walnął mnie w ramię.

- Co z tego będę miał? - wyszczerzyłem zęby.

- Idziesz i koniec.

***

- To gdzie teraz idziemy? - Zapytałem.

- Hmm... A gdzie proponujesz? - Powiedział Nick.

- Siłownia?

- O nie! - krzyknęli jednocześnie.

- Serio was tak ostatnio wymęczyłem?

Pokiwali głową.

- To może do mnie? - Zaproponował Victor.

Zgodziliśmy się.

Do jego domu prowadzą dwie drogi. Wybraliśmy krótszą, ale niestety prowadziła ona obok domu Jennifer. Gdyby nie była moim wrogiem to pewnie dawno ją bym zaliczył. Jednak jesteśmy pokłóceni od dzieciństwa. Gdy mijaliśmy mieszkanie dziewczyny, odruchowo zerknąłem w okno. Stała tam i się na nas gapiła. Po skrzyżowaniu spojrzeń odeszła.

Usłyszałem wibracje w telefonie.

Nieznany:
Witamy w naszej ankiecie, wypełnij ja a dostaniesz wyjątkowe nagrody. Wystarczy tylko, ze będziesz robił o co cie prosimy, a wygrasz nawet dziesięć tysięcy euro! Pamiętaj ze wiadomości oraz wszystkie inne rzeczy są zupełnie za darmo! Powodzenia!

+ Ankieta

- Też dostaliście takie gówno? - Pokazałem wiadomość.

Chłopaki sięgnęli po swoje telefony.

- Nom...

- Odpisujecie? - Zażartowałem.

- Sam odpisuj. W razie czego możesz ich zgłosić, bo pisze, że jest całkowicie darmowe.

- A żebyś wiedział. Wypełnię tą jebaną ankietę.

I zacząłem pisać prawdziwe rzeczy o sobie. Może jest nie do końca anonimowa, ale jebać. Po skończeniu pokazałem chłopakom i kliknąłem przycisk ,,wyślij".

Jak się potem okazało, to był najgorszy błąd w życiu...

------------------------------

W mediach Jennifer ^^

W razie czego to jest rozdział wprowadzający, więc beznadziejny. Jeśli koniecznie chcesz wyjść to przeczytaj jeszcze jeden i dopiero wtedy pogadamy :*

Zamiana ciałOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz