Prolog

47 2 1
                                        

~Mia
Do mojego pokoju dobierają się słoneczne promienie muskając moją twarz w ten piękny dzień a dokładnie 15 marca czyli moje urodziny, szlag to już 18 masakra jak ten czas zapieprza.

Nie wiem czy ktoś tez tak ma ale ja naprawdę nie Lubie tak zwanych „Hucznie obchodzonych" urodzin, wole kameralne imprezy z osobami dla mnie najważniejszymi takimi jak rodzina lub przyjeciele.

Patrze na zegarek i widzę ze jest już 8:32 a zajęcia mam na 9:00 wiec postanawiam pogonić braciszka bo nie zdążę i spóźnię się przez niego jak to zazwyczaj bywa.

-Eliot masz 15 min i nie będę na ciebie dłużej czekać sam się zawieziesz!!!- krzyczę z dołu do mojego brata uwaga 2 LATA STARSZEGO i to ja mam prawo do jazdy a nie on i to JA go muszę zwykle wozić, wkurzające stworzenie, ledwo z nim wytrzymuje na codzień ale i tak go kocham i nie dlatego ze muszę bo tak wypada tylko dlatego ze wiem, ze zawsze mu się mogę wyżalić i jest jakby moim aniołem stróżem.
-SCHODZĘ KRASNALU!- a zapomniałam dodać ze mam 160 cm wzrostu a Eliot ma prawie 190 cm wiec często spotykam się z takimi przezwiskami jak krasnal, da się przyzwyczaić.

-Dzieci nie pozabijać się tam!- wykrzyknęła moja rodzicielka na tyle głośno żeby Eliot również usłyszał.
-Jasne mamo- krzyknęliśmy chórkiem co było dość dziwne jak na nas.

-Mia podejdź szybko słonko- woła mnie mój tato a w rękach trzyma babeczkę ze świeczka i niewielką paczkę, zgaduje ze prezent.
-Nie musieliście haha- drapie się po głowie bo nie Lubie sytuacji gdy ktoś mi coś daje, nie wiem jak mam zareagować, czy cieszyć się czy jednak stwierdzić ze nie powinnam tego brać, zawsze mnie to zawstydza.
-Wszystkiego najlepszego słonko! zaśpiewalibyśmy ci sto lat ale wiemy ze tego nie znosisz- kiwam głową na znak wdzięczności dobrze ze wiedza ze tego nie cierpie.

Otwieram pudełeczko i widzę piękny łańcuszek ze złotą nutką, jest wręcz niesamowity. Proszę mamę żeby go zapięła i wybiegam z domu życząc im miłego dnia i do zobaczenia po szkole, po czym wbiegam do auta i siadam na miejscu kierowcy tuż obok Eliota.

-Wszystkiego najlepszego siostra- Mówi Eliot po czym wyciąga ramkę ze zdjęciem UWAGA moim i wklejonym Shawnem Mendesem czyli moim największym wybawieniem i największym idolem na całej planecie, nie mogę powstrzymać śmiechu i dziękuje bratu za tak kreatywny prezent. Przyznam ze mi się podoba i wiem ze ta ramka ląduje na mojej nocnej szafeczce.

—————
No wiec kochani oto jestem i wiem ze robiłam już coś podobnego ale stwierdziłam ze to było beznadziejne i to tez pewnie jest ale No bywa

Błagam o gwiazdki a przede wszystkim komentarze
Komentujcie WSZYSTKO błagam was
Jeśli zobaczę jakąś aktywność to będę kontynuować opowiadanie a jak na razie to trzymajcie się
Julcia xoxo

That's just me Příběhy, které tě pohltí. Začni objevovat