Nigdy nie pomyślałbym, że moje serce może rozlecieć się na milion małych kawałeczków. Nie chciałem tego widzieć, lecz nie mogłem go zostawić, więc po prostu patrzyłem, jak moja miłość znika i odchodzi na zawsze.
Czułem, jak odpływam w zapomnienie. Czy on mimo naszych pięknych chwil wyparł wszystkie nasze wspólne wspomnienia?
Tak mocno go kocham. Nie potrafię odejść. Dawno poszedł naprzód, lecz ja nie mogę. Może wydawać się to żenujące, mogę zachowywać się teraz jak dziecko. Powinienem przestać, lecz nie mogę, powinien go zostawić.
Darzę go uczuciem tak mocnym, że nie czuje nic innego. Jestem pusty na inne emocje. Chce go tylko kochać. Kochać po wieki. Czemu, gdy wszystko zaczęło się układać, gdy w końcu poczułem się szczęśliwy, musiało się to przytrafić. To boli najbardziej.
Widzę obrazy, które nie są prawdziwe, kochasz kogoś innego, żyjesz tak, jakbym nigdy nie istniał.
Kochaj tylko mnie!
Chciałbym się obudzić, podejść do ciebie i pogładzić cię po twoich blond włosach. Tak jak zwykle spojrzałbyś na mnie z wyrzutem, lecz ja bym wiedział, że pod tą maską zgorzkniałego, naburmuszonego chłopaka kryje się wielkie potężne uczucie.
Nie potrafię obudzić się z tego koszmaru, wizję są nie do zniesienia, kłamliwe i takie realistyczne. Moje uczucia w nich zostały roztrzaskane zniszczone i wyrzucone do kosza.
Nic już dla niego nie znaczę, czy kiedykolwiek mnie prawdziwie kochał? Wydaje się taki szczęśliwy, weselszy, pełen życia, to tak boli, dlaczego... dlaczego wygląda na szczęśliwszego? Nie byłem odpowiednią osobą dla niego? Nie uśmiechał się tak przy mnie.
Czy byłem przeszkodą w drodze ku jego szczęściu?
Nie! To kłamstwo, nie wierz w to. On ... On mnie kochał ...
Chce wrócić. Jestem w świecie kłamstwa i koszarów, chce objąć go, pocałować, potrzymać za rękę.
Wszystko co widzę, jest jak przez mgłę, otacza mnie mrok, który w każdej chwili może mnie pochłonąć. Moja pełna świadomość mi na to nie pozwala, to piękne uczucie, które we mnie jest, nie pozwala mi odejść. Cierpię, lecz to uczucie ratuje mnie przed pochłonięciem, przez stos kłamstw, koszmarów i iluzji produkowanych przez moją wyobraźnię.
Czuje chłód. On mnie ogrzewa. Widzę ciemność. On oświetla mi drogę. Czuje miłość. On wbija mi nóż w serce.
Nie wiem, jak się tu znalazłem, nie wiem gdzie dokładnie jestem, czy to miejsce jest prawdziwe? Czy ktoś użył na mnie swojego daru i poddał hipnozie? Czuje się dziwnie... Jakbym w ogóle nie istniał.
Z każdą chwilą moje wesołe piękne wspomnienia, zamieniają się w stos potworności, które ranią moje serce coraz bardziej. Jestem koło niego, lecz on nawet na mnie nie spojrzy. Przecież nie istnieje... To tylko koszmar, TYLKO KOSZMAR on kocha mnie największą i szczerą miłością. Miejsce, w którym się znajduje, pragnie, bym sądził inaczej, chce, bym zapomniał, bym przestał cokolwiek czuć. Może mnie nie widzi, a wszystko wokół jest przepełnione wydarzeniami z jego nowego życia, które łamią mi serce, ponieważ brakuje w nich mnie, ale pozostanę tu, jak najdłużej się da. Czemu? Sama możliwość patrzenia na niego mnie uspokaja, uczucie, że jest blisko mnie. Jest moim jedynym sensem istnienia.
Wieczny koszmar, można by to tak nazwać. Nie mam pojęcia, ile już tak tkwię. Jak szybko czas mija w tym miejscu, w którym się znajduje. Jestem na wpół martwy? Można tak to ująć.
ESTÁS LEYENDO
Miłość Przetrwa
RomanceCzy miłość, która pojawiła się między nami była prawdziwa? Czy opłaca mi się wracać? Tak bardzo go kocham, lecz koszmary wokół mnie sprawiają, że czuje, że on mnie nie. Jest to One shot z shipu Bakushima z anime Boku no hero academia. Występuje wąt...
