Było tuż po północy. W jednej z ciemnych uliczek dostrzec można było niewyraźną postać. Większość ludzi stwierdziłaby, że coś im się wydaje, ale nieliczni wiedzieli, iż nie są to żadne halucynacje. Owa postać doskonale potrafiła wtapiać się w tło, co w takich warunkach czyniło ją niemalże niewidzialną.
Rysy tego stworzenia wyraźnie wskazywały na gatunek homo sapiens. Po bliższym podejściu można było również zauważyć, iż był to mężczyzna.
Ubrany w czarne ciuchy powolnym krokiem przemierzał miasto. Wypatrywał każdego, nawet najmniejszego ruchu. Bacznym wzrokiem obserwował migające latarnie i okna pobliskich domów. Doskonale wiedział, że noce bywają niebezpieczne.
Wtem błogą, nocną ciszę przeszył pisk hamulców samochodu wchodzącego właśnie w ostry zakręt. Pojazd zatrzymał się dokładnie przed postacią, a zza zsuniętej szyby wyłoniła się młoda dziewczyna o szalonym spojrzeniu. Miała bardzo zmartwiony wyraz twarzy.
– Hiroshi. Mamy problem.
YOU ARE READING
Hiroshi Gang (bardzo wolno pisane)
Short StoryWe're fast. We're indestructible. We're mysterious. We are Hiroshi Gang.
