💉 Diary 💉

10 2 0
                                        

💉

Czy nie jest tak, że dajemy z siebie wszystko, a na końcu okazuje się, że to i tak mało?
Staramy się, pracujemy nad sobą, przestawiamy całe swoje życie, swój świat dla tej jednej osoby. Tylko po to, żeby usłyszeć, że nie robimy nic? Że nawet troszkę się nie staramy?
I nieważne, że poświęcamy wszystko, dosłownie wszystko. Szkołę, rodzinę, przyjaciół, hobby, tylko po to, żeby być jak najdłużej z tą osobą. Ofiarowujemy jej cały swój wolny czas, zaniedbujemy się, myślimy tylko o niej nie bacząc na nas samych, wszystko byleby nie poczuła się samotna. Byleby nie brakowało jej czułości, naszej uwagi i przede wszystkim miłości.
Nie wolno nam się żalić, ani marudzić, problemy tej osoby są priorytetem, nasze to już mniej ważna sprawa.
I choćbyśmy stawali na głowie, przewracali świat, wypruwali sobie żyły dla tej jednej osoby...I tak usłyszymy, że coś robimy źle. Ciągle mało i mało, za mało. Nasze wady są wytykane od tak, każdy mały błąd wytknięty bez większych sentymentów jest kolejną szpilką w sercu, ale trwamy w tym. Bo przecież miłość wymaga poświęcenia. Bo warto. Bo związek to cierpienie, a my musimy przyjmować każdy cios otwarcie i radzić sobie z tym, prawda?
Pierdolenie. Konkretne pierdolenie.
Mówią na mnie Hera. Pozwólcie, że opowiem Wam o tym jak miłość ściągnęła mnie na dno.

💉

Half Dead.Where stories live. Discover now