"Dlaczego właśnie ja?"

42 2 0
                                        

A zaczęło się od tego gdy przyszłam na świat o niczym nie mając pojęcia. Tak w ogóle mam na imię Camill i właśnie skończyłam 18 lat. Mieszkam z moją przyjaciółką Karoliną, ale nie mieszkamy tu same wraz z nami mieszkają moja kuzynka Nao razem ze swoim mężem Danielem i jej dwoma starszymi braćmi Shuu i Justin'em. Bardzo częstymi gośćmi jest u nas "Rada". Pewnie się zastanawiacie kim jest ta cała "Rada"?  To ludzie, którzy obserwują naszą rodzinę, a także poczynania Daredevil. I nie zastanawia was czasem to czemu nie czuję się tu najlepiej?, ponieważ nie ma przy mnie ani mamy ani taty... Wiem tylko tyle, że moja mama miała na imię Serenity... A ojciec? Nikt mi o nim nic nigdy nie powiedział... Ale za to wiem jedno, że jestem wampirem. Córką Serenity królowej światła, która ponoć zmarła przy porodzie (ponoć), ale ja wiem, że to nie prawda. Tak bardzo chciałabym się dowiedzieć jaką osobą była. A co do mojego taty to w zasadzie też o nim nic nie wiem, ale zostawił mi coś po sobie. To tak zwane "Księgi", które mi dał gdy miałam 3 lata gdy uciekaliśmy przed Daredevil, ponieważ chcą mi je odebrać i poznać prawdę sprzed 18 lat. A tak w zasadzie kim są Daredevil? To banda ułomnych wampirów wysokiej klasy tak zwanych "szlachtami". Lecz Daredevil nie tylko chcieli odebrać mi księgi, ale także chcieli mnie przeciągnąć na swoją stronę używając do tego dość kontrowersyjnych sposobów. Więc każdy próbuje mnie ochronić za wszelką cenę... Nawet Karolina. która w przeciwieństwie do mnie i reszty jest człowiekiem..

Za każdym razem kiedy się budzę mam straszne bóle głowy. Kiedy zamykam oczy i delikatnie kładę swoją dłoń na czole widzę jakieś dziwne obrazy. Są one dość nie wyraźne i nie wiem kto w tych wizjach jest. Te "wspomnienia" ukazują mi małą dziewczynkę i przepiękną kobietę w śnieżno-białej sukni, która sięgała dalej niż do ziemi. I tajemniczego mężczyznę uśmiechającego się w oddali. Gdy nagle "Queen of Ice" (tak właśnie nazwałam kobietę w bieli, której cera była również śnieżno-biała jak całe miasto pokryte przepięknym białym śniegiem nie zostawiając ani skrawka zielonej trawy) bardzo mocno przytula tą małą dziewczynkę i szepcząc jej coś na ucho widać jak po jej policzku spływają łzy. Reszty tych wspomnień nie ma... jakby film w połowie został urwany i dalszego ciągu nie zobaczę... "Camill, Karolina wstałyście już?" - usłyszałam głoś Nao dochodzący z kuchni, ona to zawsze była porannym ptaszkiem. Wstałam z łóżka i zauważyłam, że jest dopiero wpół do ósmej. Mój wyraz twarzy mówił sam za siebie na prawdę miałam ochotę wrócić jeszcze do łóżka... Karolina jeszcze słodko spała, a bracia Nao wraz z Danielem siedzieli już przy stole ledwo przytomni... Spoglądają na nich pękałam ze śmiechu. Shuu spał wcale nie wzruszony z twarzą w misce z mlekiem i płatkami, a muszę przyznać to było dość zabawne patrząc na nowo znalezioną metodę jedzenia śniadania przez Shuu. "Karolina nadal śpi?" - zapytała Nao ziewając. "Tak" - odpowiedziałam przykładając rękę do ust ledwo powstrzymując śmiech patrząc na Shuu. Nagle poczułam straszny ból znowu... moja głowa zrobiła się ciężka i wszystko zaczęło się kręcić. Oparłam się o ścianę w kuchni i nagle poczułam jak spadam w dół... Ostanie słowa jakie usłyszałam to paniczny głos Nao zanim zamknęłam oczy. I znów ten sam sen... Queen of Ice przytulająca tą małą dziewczynkę... Nadal nic z tej wizji do mnie nie docierało lecz bardziej zastanawiało mnie to kim "oni" są i o co chodzi.

Gdy się przebudziłam zauważyłam siedzącego przy mnie Shiro. Shiro to nasz lekarz "rodzinny" można to tak nazwać, który się do mnie uśmiechnął i ledwo słysząc jego słowa wyszeptał mi na ucho - "Obudziłaś się wreszcie" - powiedział z większym uśmiechem na twarzy. Po chwili do pokoju weszli wszyscy oprócz Nao, która o mało się nie zabiła wbiegając do pokoju z płaczem i podbiegając do mojego łózka. Nie miałam jeszcze siły mówić więc wyszeptałam do Nao -"Płakałaś?" - zapytałam się uśmiechając się do niej i wyciągając rękę w stronę jej zapłakanych policzków. Nao bardzo szybkim ruchem przetarła ręką swoje łzy i odwróciwszy ode mnie wzrok powiedziała - "No coś ty... Ja tylko..." - odparła zapłakana Nao, a ja się lekko do niej uśmiechnęłam. "Byłaś nie przytomna 3 dni Camill" - wyszeptał mi Shiro na ucho. "Przyznam, że spałam nieziemsko" - odpowiedziałam z znacznie większym uśmiechem na twarzy. Lecz patrząc tak na wszystkich zastanawiałam się czy jestem w stanie dowiedzieć się czegoś więcej o tych wizjach i czy będę w stanie ochronić moich najbliższych...



Moje Wspomnienia |ZAWIESZONE|Stories to obsess over. Discover now