Prolog

118 6 2
                                        

- To co? Ostrożnej drogi dziewczyny. - babcia uśmiechnęła się i pogładziła moje ramię.

- O to się nie martw. Mama jest o dziwo bardzo dobrym kierowcą. - podniosłam walizkę i wrzuciłam ją do bagażnik naszego samochodu.

Spakowałam resztę kartonów i ostatni raz przytuliłam się do babci.

- Będę tęsknić. - wymamrotałam w jej koszulkę.

Trochę to śmieszne. Jeszcze dwa miesiące temu nie wyobrażałam sobie mieszkać w tak wielkim mieście, a teraz z niego wracam i naprawdę tego nie chcę. Może to dziwne, ale poznałam tu tylu znajomych, że żal mi opuszczać to miejsce. Mimo iż z Culver City do Las Vegas jest tylko pół godziny jazdy, to w roku szkolnym nigdy nie ma czasu na przejechanie tu.

- Wróć tu jeszcze kiedyś. - powiedziała, gdy ją puściłam.

- Oczywiście! Następne wakacje będę spędzać obowiązkowo tu. - zaśmiałam się po czym pożegnałam z babcią i wraz z mamą wsiadłam do auta.


Zapraszam do czytania

pora już na mnieStories to obsess over. Discover now