SH- Sherlock Holmes
JW- John Watson
SH: John?
JW: Hmm?
SH: Przyjedź szybko.
JW: Nie mogę, mam dyżur w przychodni.
SH: Na ile stopni wstawić ciasto do piekarnika?
JW: O kurwa. Już jadę. Nic NIE rób.
SH: Za późno. To ile stopni?
JW: 220 stopni Celsjusza. Dwie jednostki straży pożarnej wystarczą?
SH: Twój brak wiary we mnie jest oburzający.
JW: Może. Ale pamiętaj, że to ja musiałem zapłacić pani Hudson, gdy ostatnio podpaliłeś firany podczas odkurzania. Jak?
SH: Nikt mi nigdy nie powiedział, że nie można ich odkurzać kiedy są na karniszach. Moja wina, że wkręciła się w silnik odkurzacza?
JW: Twoja. Mogłeś to chociaż wygooglować. Żyjemy w czasach internetu.
SH: Po co zaprzątać tym umysł.
Po dłuższej chwili...
SH: Słyszę dźwięk syreny. Ciekawe co się stało?
JW: A kontrolowałeś ciasto w piekarniku?
SH: Jakie ciasto?
____________________________________________________________
Witam was w pierwszym rozdziale mojego textingu. Mam nadzieję że wam się podoba. Postaram się regularnie dodawać nowe historie!
YOU ARE READING
Johnlock Texting
FanfictionCzy kiedykolwiek myślałeś jak mogłyby wyglądać sms-y socjopaty z lekarzem? Jeśli tak to zapraszam do czytania!
