Nie wiem, dlaczego wracam do tego dziennika, do tej historii, najgorszego okresu w moim życiu, ale coś przywiodło mnie właśnie tu, do niego.
Zakochałem się, śmieszne, co? Właściwie... wszystko byłoby normalne, bo w tym wieku każdy może się zakochać, w końcu miałem siedemnaście lat, wkraczałem w dorosłość.
Ale to nie była miłość, którą chciałem przeżyć. To było nieporozumienie, choć wtedy tego nie widziałem, nie było świata poza nim. To żałosne, ale jednocześnie śmieszne: naiwność człowieka, która potrafi doprowadzić go do ruiny, jeśli się nie otrząśnie.
Po pięciu latach postanowiłem w końcu pozbyć się tego przeklętego dziennika, nieważne do kogo trafi, kiedy go wyrzucę. Może któreś z was wyreżyseruje film o nas? W każdym razie byłoby ciekawie.
§§§
Więc witam.
To będzie krótkie, zwięzłe. Rozdziały będą dość często, w miarę moich możliwości, ale nie będą też najdłuższe, bo zwyczajnie na takie (jak w sytuacji "White Murder") Nie mam czasu. Będzie to na bazie pseudodziennika, czegoś w stylu wspomnień głównego bohatera.
W/w tekst również będzie kontynuowany.
Proszę również o ocenianie i komentowanie, zwyczajnie zdemotywowało mnie to też w sytuacji WM, roześlijcie znajomym, jeśli wam się spodoba.
Szukam też osoby, która mogłaby zająć się okładką, proszę o kontakt na priv.
YOU ARE READING
Follow You
Teen FictionMiłość potrafi doprowadzić do upadku, często obu stron. Jednak jeśli to wszystko było otoczką zauroczenia i okłamywania własnej osoby, to jaką szansę na przetrwanie ma to uczucie? Krótkie, okrojone pseudoopowadanie, prowadzone w formie dziennika. J...
