Pierwsza rozmowa

152 33 30
                                        

Tak jak każdego dnia siedziałem sam na szkolnym korytarzu. Spoglądałem na osoby przechodzące obok mnie. Każdy próbował uniknąć złapania kontaktu wzrokowego ze mną. Od dłuższego czasu mam tego dość, jednak nic nie poradzę. Próbowałem wiele razy naprawić swój błąd. Jednak opinia na mój temat została ze mną do dzisiaj. Podniosłem więc plecak z ziemi, założyłem go po czym skierowałem się w stronę sali, ponieważ zaraz miał być dzwonek na lekcje. 

-W którym budynku ja mam teraz lekcje?... - zapytałem sam siebie. Nie pamiętałem dokładnie,   a więc wyciągnąłem telefon i sprawdziłem plan. Budynek C, okej...

 W tej chwili właśnie zadzwonił dzwonek na lekcje. Jak najszybciej próbowałem dotrzeć do sali. Gdy już skierowałem się w odpowiedni korytarz, zauważyłem jak drzwi w sali, w której mam lekcje zamykają się. Kurwa. Nienawidzę tego. Podbiegłem do drzwi, jednak już każdy zdążył usiąść na swoim miejscu. Gdy przekroczyłem próg sali momentalnie większość głów osób z mojej klasy odwróciło się w moją stronę. Dziewczyny z pod okna zaczęły wbijać swój przenikliwy wzrok na moją osobę. Chyba uważały, że to mnie jakoś poruszy. Jednak moje drogie jesteście w błędzie. Już się przyzwyczaiłem. Nie zważając na resztę udałem się w stronę swojej ławki. Coś mi nie pasowało. Ktoś usiadł na moim miejscu. Tą osobą była jakaś dziewczyna, musiała być nowa, albowiem nigdy jej nie widziałem. Usiadłem obok. Była na początku w lekkim szoku gdy mnie zobaczyła, jednakże po chwili lekko uśmiechnęła się do mnie. Rozpakowałem swoje rzeczy i próbowałem skupić się na lekcji. Nie udawało mi się to zbytnio z uwagi na fakt, iż nowa koleżanka zatapiała we mnie wzrok. Muszę przyznać, że była naprawdę ładna. Miała drobną figurę, piękne duże oczy i do tego była szatynką. Strasznie podobna do Claudii... 

-yyy... co? Logan przestań. -powiedziałem do siebie. Musze się czym prędzej opanować. 

Pewnie i tak nawet nie porozmawiamy, zaraz każdy wszystko jej powie o mnie. Jeszcze powiedzą jej, żeby trzymała się ode mnie z daleka. Szkoda, że nie da się zmienić przeszłości... Przez całą lekcje każdy się na nas patrzył. Jedni byli zburzeni, że mam czelność usiąść z nową dziewczyną po tym jak powinienem być świadomy swojej przeszłości. Drudzy patrzyli się na mnie z  podekscytowaniem czy odezwę się do towarzyszki. Postanowiłem nie reagować na to       i spróbować skoncentrować się na lekcji. Zajęcia upłynęły mi bardzo szybko. Nie dziwie się           w sumie. Nim się obejrzałem zadzwonił dzwonek. Była to ostatnia moja godzina lekcyjna, a więc wyszedłem z sali i udałem się do wyjścia. Pierwsze co mnie zaskoczyło to pogoda. Zapowiadał się bardzo piękny dzień, a przez okno zauważyłem ciemne, deszczowe chmury. Wychodząc z progu drzwi poczułem zimny wiatr. Automatycznie przeszedł przeze mnie dreszcz. Jak najszybciej skierowałem się w stronę parkingu do mojego auta. Trochę się zamyśliłem idąc            i nie zwróciłem uwagi, że ktoś mnie woła. Dopiero gdy poczułem dotyk na mojej ręce odwróciłem się. Stałem właśnie na przeciwko dziewczyny, z którą siedziałem w ławce. Jej wzrok zatopił się w moich oczach. Przez chwilę nic nie mówiliśmy. Muszę przyznać, że wydaje się jeszcze ładniejsza niż wcześniej. Dziewczyna po chwili się odezwała:

-Hej, nie było okazji wcześniej pogadać. Jestem dzisiaj pierwszy raz w tej szkole i nikogo nie znam. Pomyślałam, że możemy się poznać skoro siedzieliśmy razem jak się domyślam w Twojej ławce. Jestem Rosalie, ale możesz mówić mi Rose.- Mówiła to z takim podekscytowaniem, a jednocześnie patrzyła na mnie z takim niepokojem jakim miał zaraz uciec. 

 Moje pierwsze wrażenie o niej było bardzo pozytywne. Na pewno znajdzie mnóstwo z znajomych w szkole. Dlatego nie powinna się zadawać ze mną bo tylko straci na reputacji i to już w pierwszych dniach szkoły. Jednakże, mimo to nie przerywałem jej

-A ty jak masz na imię?- jej pytanie wyrwało mnie z moich refleksji.

-Jestem Logan. Miło mi Cię poznać Rose, ale muszę lecieć.-próbowałem się ulotnić się zanim ktoś nas zauważy.

-No dobrze, nie będę Cię zatrzymywała ale może chcesz się spotkać dzisiaj wieczorem? Mój kuzyn polecił mi pub na obrzeżach miasta. To jest dobry pomysł, żeby się lepiej poznać nie  uważasz?

-Tak wszystko świetnie, ale...- chciałem dokończyć ale mi przerwała.

-Nie daj się namawiać. Chyba, że naprawdę nie chcesz...Tak to przepraszam, że się narzucam.-Powiedziała to strasznie zrezygnowana po czym spuściła głowę w dół. 

Chciałbym z nią iść naprawdę... Ale boje się co powiedzą ludzie. Jak Rose dowie się o mojej przeszłości będzie żałowała, że mnie poznała. Nie chce, żeby przeze mnie straciła szanse na znalezienie nowych znajomych. Co ja mogę zrobić... Nie chce, żeby myślała, że jestem dupkiem. Milczałem, nie chciałem podjąć złej decyzji. Chociaż i tak pewnie wszystko pójdzie mi nie na rękę. Raz się żyję, zaryzykuję.

-O której po Ciebie podjechać?- zapytałem

Momentalnie na jej twarzy pojawił się malowniczy uśmiech.

-Wiedziałam, że się zgodzisz! O 19 spotkajmy się już na miejscu. Pub jest na ul. Warszawskiej 17. Do zobaczenia!-pomachała mi i pobiegła w stronę czarnego porsche. Przyjrzałem się kierowcy i zobaczyłem mężczyznę w średnim wieku. Musiał to być ojciec Rose. Stałem tak jeszcze z trzy minuty i poszedłem do auta. Muszę się przyznać, że się zestresowałem. Od roku z nikim nie wyszedłem. Mój przyjaciel Nathan wyjechał do pracy do Bordeaux we Francji. Zostałem tutaj sam, tylko on mnie wspierał gdy wszyscy drwili ze mnie. Cieszę się, że mamy nadal dobry kontakt mimo, że jest on jedynie przez Internet. Jak wrócę do domu muszę z nim porozmawiać.

Otworzyłem drzwi auta, usiadłem i od razu zapiąłem pas. Złapałem się za niego i głośno nabrałem powietrza w płuca po czym odetchnąłem. Teraz tylko nie zepsuć spotkania i będzie dobrze. Włożyłem kluczyk do stacyjki i ruszyłem w stronę domu. 


●●●●●●●●●●●●●●●●●●●●

Hej! Jeżeli spodobało Ci się opowiadanie i jesteś ciekaw dalszych losów Logana daj serducho! 

Pozdrawiam, Karolina:)

Kamu telah mencapai bab terakhir yang dipublikasikan.

⏰ Terakhir diperbarui: Apr 19, 2020 ⏰

Tambahkan cerita ini ke Perpustakaan untuk mendapatkan notifikasi saat ada bab baru!

POTĘPIONYTempat cerita menjadi hidup. Temukan sekarang