Ikar

61 7 9
                                        

Niebo wyglądało, jakby miało runąć.

Ciemne smugi, które ktoś kiedyś nazwał chmurami, przelatywały nade mną. Podobno dawno temu ich barwa przypominała mleko. Teraz jednak wyglądały jak wielkie, rozmazane plamy błota.

Ludzie bardzo często zwalali swoje niepowodzenia i błędy właśnie na niebo. Mama mówiła, że dlatego tak wygląda - szare, popękane, zużyte i niemiłosiernie brudne. Przez te wszystkie człowiecze winy.

Ja jednak myślę, że wykończyła je wojna. Od czterdziestu lat na Ziemi panuje głód i ubóstwo, właśnie przez nią. Nie tylko niebo ucierpiało.

Jest październik, rok 3016, a ja mam tylko piętnaście lat. W swoim życiu straciłam prawie wszystko - rodzinę, miłość, nawet nerkę. Została mi tylko jakaś maleńka cząstka nadziei i talent złodziejski.

Możecie powiedzieć, że to okrutne, ale ja tak nie uważam. Przełknęłam straty jak śmierdzący ser, i mimo że bolał mnie brzuch, wytrzymałam i zahartowałam się. Niektórych wojna dotknęła dużo bardziej niż mnie.

Na przykład takiego Dedala.

Stałam wtedy w jednej z brudnych uliczek Nowego Miasta. Było zimno, zmierzchało. Mijało mnie wielu ludzi - większość takich jak ja, bezdomnych złodzei. Niestety właściciele monet rzadko zapuszczali się w takie dzielnice.

Nagle, usłyszałam przeciągły krzyk i pisk alarmu. Znałam ten dźwięk - to Strażnicy, pracownicy więzień. Łapali przestępców (których jedynym przewinieniem była walka o życie) i zamykali w zimnych celach, najczęściej na zawsze.

Alarm wył, w głowie mi łomotało. Krzywiłam się, ale moja silna wola i lata doświadczenia nie pozwoliły mi ruszyć się choćby o milimetr. Gdyby Strażnicy mnie zauważyli, byłby to mój koniec.

Po chwili usłyszałam tupot stóp.

- Biegnij, nie zwalniaj! - męski krzyk odbił się echem po uliczce.

Wychyliłam się trochę zza ściany.

To, co zobaczyłam bardzo mnie zasmuciło. Kolejni uciekinierzy.

Dorosły mężczyzna i chłopiec, może dziesięcioletni. Obaj mieli na sobie podarte i zabrudzone krwią łachmany. Mężczyzna wyraźnie utykał, a łzy bólu spływały mu po zapadniętych policzkach.

- Nie poddawaj się, tato! Prawie uciekliśmy! - Chłopiec łapie ojca za rękę.

Niemal się uśmiechnęłam, słyszać kłamstwo. Nikt nie uciekał z więzenia.

Strażnicy byli coraz bliżej, jeden wystrzelił ze swojego laserowego karabinu, celując w ojca. Na szczęście nie trafił.

Chłopiec zwolnił, a kolejny strażnik nie popełnił błędu poprzednika.

Gdy ojciec i syn mijali mnie, kulka utknęła w plecach chłopca. Dzielny, jeszcze przez chwilę biegł, dopóki kolejny wystrzał nie zwalił go z nóg.

Był Ikarem.

Gdyby nie zwolnił w ostatniej chwili, może by uciekł.

Ojciec zatrząsł się spazmatycznie, jego szalony wzrok utknął w moich oczach.

- Ty - wyksztusił, trzęsąc się - pochowaj go. Rozumiesz? To moja wina, wszystko moja wina...

Dedal odbiegł, utykając.

Strażnicy pognali zanim, nie zauważając ani mnie, ani leżącego dziecka.

- Och, Ikarze - wyszeptałam, sprawdzając puls chłopca. Nie żył.

Biedny, zbyt wcześnie zaznał wolności. Myślał, że już uciekł, przechytrzył strażników... przechytrzył los, tak jak Ikar z mitologii. Jemu też się nie udało.

Dlatego właśnie myślę, że mam lepiej. Nie mam nikogo, kogo kocham, nie muszę nikogo chronić, ani o nikogo się martwić.

A teraz znów patrzę na niebo, znów zmierzcha. Stoję nad grobem Ikara i rozmyślam o nim. Czy gdyby nie zwolnił, udałoby mu się uciec?

Czy gdyby nie zaznał wolności, udałoby mu się przeżyć?

***************************************

3, 2, 1... zaczynamy "Zagubione"!

Pierwsze, krótkie opowiadanie jest moją pracą do szkoły. Sama nie wiem co powie nauczyciel, bo wyszło trochę bardziej okrutne niż zamierzałam xD.

Co do głównej bohaterki, to jest ona prostą dziewczyną, wychowaną na złodziejkę i uciekinierkę. Starałam się jak mogłam, żeby było to czuć czytając "Ikara"... ale sama nie wiem, czy mi się udało :D

Może wystąpi ona jeszcze w innych one shotach, jeśli wam się spodobała :).

Uciekam, żeby coś naskrobać do "Gwardii Niebios". Piszcie, co wam się podobało, a co nie, jestem ciekawa opinni :)

Papa!

Lylylian

Zagubione...Stories to obsess over. Discover now