Never click suspicious links
Reminder: Wattpad will never ask for passwords, payment information, or other sensitive account security details.

#WPROWADZENIE

908 66 1
                                        

   Jechałam samochodem z tatą już 8 godzin. Nie mogłam się doczekać, aż w końcu będziemy na miejscu. Ale pozostaje pytanie: dokąd tak właściwie jedziemy? Otóż jedziemy do domu. Do mojego nowego domu. Po tragicznych przeżyciach związanych ze śmiercią mojej matki, zamieszkam z ojcem, jego żoną oraz przyrodnim bratem. Tato nie powiedział mi jeszcze, że mam brata, chce mi zrobić niespodziankę, ale ja już wiem. Jakim cudem? Tak właściwie to poznałam go przez przypadek.

    W pewne wakacje, założyłam sobie konto na portalu społecznościowym. Niedługo po założeniu sobie konta napisał do mnie. Kto? Mój przyrodni brat. Oczywiście nie wiedziałam wtedy, że nim jest.

    Zaczęłam z nim pisać. Nasze rozmowy nie były nudne, jak się spodziewałam, były... Interesujące? A może fascynujące? Nie... Po prostu było w tym coś takiego, że zaczęliśmy codziennie ze sobą pisać. Przedstawił się jako Zack i był w moim wieku, czyli miał 9 lat. Wiem, pewnie większość stwierdzi, że to niebezpieczne pisać przez internet z nieznajomymi, tym bardziej, że miałam wtedy 9 lat! Ale ja wiedziałam, że to nie jest żaden pedofil, który tylko się pod kogoś podszywa czy coś... Po prostu takie przeczucie.

    Wymieniliśmy się zdjęciami, później zaczęliśmy rozmawiać przez Skype'a, z kamerką, żeby nie było. Chcieliśmy się spotkać, no ale cóż, istnieje coś takiego jak kilometry.

    W pewnym momencie, nawet się nie zorientowaliśmy, kiedy zaczęliśmy mówić sobie wszystko. Dosłownie. Swoje sekrety, jaka była pogoda, co ciekawego było w szkole, co na obiad... Potrafiliśmy rozmawiać o wszystkim i o niczym zarazem.

    Był dla mnie wtedy jak starszy brat, ale wtedy jeszcze nie wiedziałam, że faktycznie nim jest. Niesamowite...

    Jakieś 3 miesiące temu - po śmierci mojej matki - zapaliła mi się lampka, ponieważ rozmawialiśmy też o tym, co działo się w domu... Pewnego razu - z czystej ciekawości oczywiście - spytałam się go o rodzeństwo. I co powiedział? Że ma siostrę. Przyrodnią. Gdzieś w Polsce. Nawet jej nie zna. Powiedział, że jego ojciec jeździ do niej co miesiąc lub dwa na jakiś tydzień.

    Kiedy moja mama umarła, pojawiło się pytanie - Gdzie teraz zamieszkam? Miałam tylko ją, no i ojca, który mieszkał w pizdu na drugim końcu kraju i, o dziwo, zabiegał o prawa do mnie. Nie chciał, żebym wylądowała w domu dziecka, bo wie, że nie jest tam za fajnie. Całe swoje dzieciństwo tam spędził. To całe szlajanie się po sądach było strasznie męczące, ale warto było. Nikt nie widział moich iskierek w oczach, kiedy połączyłam fakty. Fakty, które wskazywały na to, że przyrodnia siostra Zack'a to właśnie ja. Wiedział, że jego ojciec ubiega się o prawa do córki, wiedział też, dlaczego. Bo jej matka nie żyje.

    Oczywiście, powiedziałam mu, co mi się przytrafiło, że teraz pewnie zamieszkam z ojcem... I opowiedziałam mu całą moją teorię na temat naszego pokrewieństwa. Zadawaliśmy sobie pytania na temat naszych ojców, na które nie mieliśmy prawa znać odpowiedzi, ponieważ o takich szczegółach nie rozmawialiśmy. I co? Znaliśmy odpowiedź na każde pytanie zadane przez drugą stronę. Cóż, może to po prostu jakiś przypadek? Nie... Przypadkiem nie mogło być, że tak samo się nazywają, mają tyle samo lat, mieszkają w tym samym mieście, oraz że co miesiąc jeżdżą do swojego drugiego dziecka. I wtedy już wiedziałam.

Po około 3 miesiącach od tragedii, mogłam już zamieszkać z ojcem. Wszystko do siebie pasowało. Zack, jesteś moim przyrodnim bratem, wiem to. Czuję. Może jestem trochę szurnięta czy zwariowana, ale mam to przeczucie, tą cholerną pewność.

TOMBOYHistorias para obsesionarse. Descúbrelo ahora