Siedzieli w ciszy, patrząc się na kartkę z wynikiem badań.
- No, więc co mi jest? - Yoongi uniósł delikatnie brew, nie będąc przejętym całą tą sytuacją. Lekarz nadal się nie odzywał, co jakiś czas kręcąc głową. Był najlepszym przyjacielem Yoongiego już od paru lat i zawsze się o niego martwił, tak samo było tym razem.
- Jungkook, do cholery, powiedz to wreszcie. - warknął starszy, będąc nieco zdenerwowanym. Lekarz przełknął głośno ślinę, podnosząc wzrok na pacjenta.
- Masz kacheksję, hyung...
