I think I love you better now, I'm out of sight, I'm out of my mind, I'll do it all for you in time, and out of all these things I've done, I think I love you better now.
(...)
And it's dark in a cold December, but I've got you to keep warm, if you're broken I wilk mend ya and keep you sheltered from the storm that's raging on, now.
Siedziałem właśnie w samolocie. Po głowie chodziły mi słowa które kiedyś sam napisałem. I will love you better now. Stwierdzam że spieprzylem to wszystko. Miała to być miłość do końca życia. Coś się między nami zepsuło. Okazało sie że była taka jak inne. Interesowały ją tylko pieniądze.Napisałem dla niej tyle piosenek. Tyle miłości wkladalem w koncerty, kiedy stała za sceną. Teraz wszystko to przeszłość. Jest grudzień. Kilka lat temu gdy pisałem tę piosenkę, naprawdę wierzyłem że jesteśmy sobie pisani. Teraz muszę wyjechać z Anglii. Napisałem fanom że muszę popracować nad płytą i dlatego mnie nie będzie. To jest tylko po części prawda. Wyjeżdżam przez nią i jej agentów. Śledzili mnie bez przerwy. Nie przeszkadzało by mi to gdyby nie próba zamachu po ostatnim koncercie. Nie myślałem że ta kobieta posunie się do czegoś tak okrutnego. Ekipa stwierdziła że muszę wypocząć. Napisać kilka piosenek, nagrać je i wrócić do normalnego trybu życia. Przecież nie będę do końca siedział w jakiejś wiosce we Włoszech. Opracowalismy też plan, że będę mógł zrobic niespodzianki kilkudziesięciu fankom w różnych miejscach na świecie. Kocham to robić. Piękne jest to jak na poczatku nie wiedzą co zrobić, a potem albo płaczą albo krzyczą albo po prostu się przytulają. Na początku było to dla mnie niezreczne. Teraz sam wyciągam do nich ręce. Podróżując po świecie widziałem wiele sytuacji. Dobrych i złych. Widziałem śmiech i płacz. Śmiałem się i płakałem razem z wszystkimi. Wiele mnie kosztowała wizyta na oddziale onkologii dziecięcej. Te dzieciaki są niesamowite. Mają wiecej miłości i radości w sobie niż kilku dorosłych razem. Potrafią rozsmieszyc w sekundę. Tam też poznałem jedną z największych fanek-wolontariuszke która teraz jest moją najlepszą przyjaciółką. Przez nią zaczalem odwiedzać ten szpital częściej. Noelle mówiła ze dzieciaki mnie bardzo lubią. Tylko ona wie o wszystkim co się stało. Wczoraj poszedłem się z nimi wszystkimi pożegnać. Po wyjściu przez dwie godziny płakałem.
Życie potrafi być okrutne.
Po tych długich przemyśleniach zasnąłem.
Obudziłem się spocony po długim koszmarze o przsladowaniach ze strony fanów. Wiem że nigdy tak nie będzie, mimo i tak od czasu do czasu zdarzają mi się takie sny.
Właśnie wylądowaliśmy w Rzymie na Ciampino. Teraz tylko dwie godziny samochodem i będziemy w Nemi. To właśnie Noelle poleciła mi to miejsce. Opisywala to miejsce jako miasto poziomek, malin i miłości. Tylko gdzie ja w grudniu znajdę poziomki?! Mówiła też że miasto należy do zbioru miasteczek Castelli Romani i że większość domów w nim ma kolor niebieski. Opisywała to z taką pasją, że teraz aż nie mogę się doczekać kiedy tam dojadę.
------------------------------
Kochani!
Oto moje nowe opowiadnie. Mam nadzieję że się spodoba. Proszę gwiazdkujcie i komentujcie ile się da.
Xx Stokrotka
YOU ARE READING
Ed &Sheerios
FanfictionEd postanawia się dowiedzieć czegokolwiek i swoich fankach. Czy znajdzie kogoś komu będzie chciał pomóc? Czy znajdzie prawdziwą przyjaźń?
