Prolog

4.7K 288 38
                                        

Słyszałam kroki. Dźwięk biegnących osób dudnił mi w uszach, a każda nadepnięta przez nich kałuża wydawała się być coraz głośniejsza, gdy rozlewała wokół swe błotne krople.

Nie zatrzymałam się jednak. Nie dałam im satysfakcji. Uciekałam już tyle razy, że przesłało mnie już to podniecać. Kilka przeciętych uliczek i będę wolna. Zawsze tak było.

Czasami tylko komuś uda sie stanąć ze mną twarzą w twarz. Uśmiecham się wtedy ze smutkiem, ale i zimną obojętnością, po czym robię to, czego nie powinnam. Zabijam.

Wiele razy wyrzucałam sobie to, co się działo z mojej winy , ale nadal nie potrafiłam przestać. Albo ja albo oni, rachunek jest prosty.

Wypadłam na wąską, rosyjską uliczkę, po czym zaczęłam się wspinać. Mur nie był żadną przeszkodą. Uśmiechnęłam się, bo wiedziałam, że już jestem wolna. Przestałam biec i dopiero w tym momencie poczułam lekkie szczypanie. Przygryzłam wargę, wspominając, jak bardzo nienawidziłam kolki w dzieciństwie. Teraz to uczucie było mi obojętne, niegroźne. Taki ból nie szkodzi mojemu organizmowi. A szkoda. Gdybym tylko mogła cofnąć czas, może wtedy... a może nie. Co się stało, już się nie odstanie, a skoro moje życie tak się potoczyło, to znaczy, że właśnie tak miało być.

Jestem Natalia Alianovna Romanowa, a to moja historia. Ale nie cała. Na wspominanie pewnych etapów nie jestem jeszcze gotowa.

__________________________

Z nudów postanowiłam napisać historię o Czarnej Wdowie ;-). Mam nadzieję, że komuś przypadnie do gustu :-)




Natalia Alianovna Romanova - Moskwa (1)Stories to obsess over. Discover now