Prolog

9 1 0
                                        

Siedzę już w moim pokoju. Nie mogę w to uwierzyć, jak świat się zmienił w dosłownie parę godzin. Patrzę tępo w sufit, zastanawiając się, jakim cudem jeszcze parę godzin temu bałam się, że rodzice mi coś zrobią. Fakt, że dowiedziałam się, że zabijają ludzi i „rządzą" światem, przez ucieczkę z moim kolegą Chrisem - który jest w Warszawie u babci - przeszłam do tego, że jestem u cioci w małym miasteczku niedaleko Sopota, a oni nie żyją...Nie rozumiem tego. Nienawidzę tematu śmierci, bo jak to: ktoś był i już go nie ma? Wstaję z łóżka otępiała. Wręcz intuicyjnie podchodzę do lustra w pokoju i patrzę... Widzę rysy twarzy ojca, piegi oraz oczy. Włosy po mamie, uśmiech oraz figurę. Jak to możliwe, że mimo tego, że mamy wspólne geny, aż tak się różnimy? Wszyscy, którzy tylko powierzchownie ich i mnie znali, twierdzili, że mam taki charakter jak oni. To nieprawda. Z charakteru jestem jak moje ciocie: 22-letnia Klara oraz prawie 30-letnia Liliana, która rzekomo od dwóch lat nie żyje. Choć ja w to nie wierzę. To niemożliwe, by ona - taka uparta, walcząca o swoje - mogła umrzeć.No i, oczywiście, charakter mam też po bracie Maksie. Ma 21 lat i właśnie przejął pół organizacji, tego biznesu rodziców. Drugie pół przejęli moi dziadkowie, którzy nigdy nie chcieli mnie poznać. Rodzice taty nigdy nie zaakceptowali tego, że ożenił się z moją mamą, a on, by zrobić im na złość, przechwycił ich część. Za to moja kochana babcia Rozalia, która niestety już nie żyje, pomogła mi wyjść z najgorszego bagna, w jakie wpadłam w całym moim 14-letnim życiu.Przez Aspergera inaczej pojmuję świat. Każde spojrzenie, zdanie czy śmiech brałam do siebie, przez co zaczęłam miewać ataki paniki i popadłam w stany lękowo-depresyjne. A na dodatek dokuczali mi w szkole, co w ogóle podkopało moją psychikę. Gdyby nie fakt, że babcia pokazała mi, jak się bić, to pewnie nawet by mnie tu nie było.Najdziwniejszy jest fakt, że w całym moim życiu zaufałam maksymalnie siedmiu osobom, pokazując moje lęki czy smutki. A lęków mam mnóstwo. Panicznie boję się igieł, głębokiej wody, lekarzy. Nie lubię burzy, wysokości, jazdy windą... I to są takie, które mam aktualnie w głowie. Moje gorsze dni widzieli tylko: Gabriel Garcia - mój przyjaciel Hiszpan, którego poznałam, jak miałam 5 lat i jeszcze mieszkałam we Włoszech; przyjaciółka Lena Mercury, którą też wtedy poznałam; Klara i Liliana - siostry mojego taty, a moje ciocie; oczywiście babcia Rozalia - najwspanialsza kobieta, jaką znam czy znałam; również Maks - mój brat ukochany, starszy o 7 lat. No i też moje gorsze dni widzieli lekarze, pielęgniarki czy psycholog...Teraz wszystko się zmieni i może wreszcie znajdę u siebie szczęście w życiu? Każdy je ma, lecz nie każdy umie je dostrzec, a ja czy inni widzimy ogromne szczęście. Może to mój optymizm, a może dar od losu...?
Hej zaczynam pisać książkę to moje już drugie podejście jakieś rady pomysły błędy czy coś chętnie przyjmę w komentarzach chce też zaznaczyć że moja interpunkcja leży i kwiczy więc ai mi w tym pomaga plus sama mam aspergera więc jak ktoś ma jakieś pytania co to dokładnie jest to z chęcią odpowiem(a przynajmniej jak jest w moim przypadku i de facto rose) postaram się przeważnie raz w tygodniu wstawiać rozdział!
Bajo <3!!!

Normalka...Povești de care să fii obsedat. Descoperă acum