Wspomnienie 1

360 26 260
                                        

Uwaga:  w tej historii pojawią się przekleństwa i wulgarne słownictwo, jawne sceny seksualne między dorosłymi (18+)




*****************


maj 2015

Nadmorskie miasteczko Tongyeong nie jest żadną metropolią. Jest niewielkie, ale ma swój urok i specyficzny klimat.

Jest koniec maja, prawdziwe letnie upały jeszcze się nie zaczęły. O siódmej rano droga, przy której rośnie mnóstwo drzew, zapełnia się rowerami, elektrycznymi hulajnogami i skuterami. To jedyna trasa prowadząca do Liceum nr 1. Jest ulubionym miejscem licealistów do ścigania się.

– Hyunjin! Felix! Ruchy! Wy pizdy! – chłopak na hulajnodze mija dwóch jadących rowerami osiemnastolatków.

– Spierdalaj Bin! – odkrzykuje jeden z nich, drobny i piegowaty.

Jeong Bin odwraca się, pokazuje im środkowy palec i gna przed siebie.

– Debil – komentuje Felix. – Jak się wypierdoli i potłucze zabraknie nam jednego do koszykówki.

– Nie ma różnicy, czy gramy z nim czy bez – komentuje złośliwie Hyunjin.

Jadą, nie spiesząc się i oczywiście tradycyjnie wpadają do szkoły tuż po dzwonku. Hyunjin idzie jeszcze do sekretariatu. Podaje swój plecak Felixowi.

– Weź do klasy, okej?

Felix wślizguje się do sali. Na szczęście ich nauczyciel też nie słynie z punktualności.

Nad tablicą, na ścianie wisi napis, na którym wychowawca codziennie zmienia cyfry, tak żeby ich dobijać. 

Dzisiaj to: 19 dni do egzaminu Suneung. 

Wisi to coś, jak topór nad głowami zestresowanych uczniów.

– Znowu spóźniony! – w głosie jednego z kolegów, Tae, słychać złośliwą satysfakcję.

– Zjeżdżaj – syczy w jego stronę Felix. Zajmuje miejsce w swojej ławce, obok nieśmiałej, ślicznej Chae Sora.

– Nie przejmuj się – dziewczyna szepcze w jego stronę.

– "Nie przejmuj się kochanie" – natychmiast przedrzeźnia ją ten debil Tae.

Nie jest tajemnicą, że Sora podkochuje się w Felixie od zeszłego roku. Chłopaki z klasy uwielbiają ją drażnić z tego powodu.

Rumieniąc się wściekle, Sora chowa twarz w książce, zbyt nieśmiała, by się odezwać.

Felix czuje szturchanie długopisem w plecy. Odwraca się niecierpliwie i widzi tuż przed sobą pryszczatą twarz Sunoo.

– Hej, pożycz mi swój wczorajszy próbny test z fizyki.

Felix wyciąga z torby gruby plik papierów rzuca je w jego stronę.

– Sam sobie znajdź. Oddaj je, przed drugą lekcją

– Tak, szefie – Sunoo przyjmuje je z nabożnym szacunkiem. – Rozumiem.

– I połóż to na ławkę Hyunjina – Felix podaje mu plecak.

Sunoo ożywia się nagle, jakby trafił na żyłę złota.

– Plecak Hyunjina? Zerknę też na jego test.

– Hej, gnoju, dostałeś mój do przepisania. Mało ci?

I hate to admit [hyunlix] -  w trakcieStories to obsess over. Discover now