1#

2 2 1
                                        

Pov Austria:
Kolejna zimowa noc przed świętami jeszcze jakby tak nie wiało śniegiem po oczach było by świetnie... jeszcze na dodatek autobus mi odjechał teraz muszę tu czekać na kolejny albo iść na piechotę a do domu mam daleko więc chyba wolę poczekać.
A- boże jak tu zimno która w ogóle jest godzina?
Powiedziałam sama do siebie wyjmując telefon.
A- wow chociaż nie rozładowany a to ciekawe.. już 22 ile ja już to czekam chyba z dwie godziny... Węgry oczywiście w domu jest ale szykuje wszytko na wigilię nie będę mu przeszkadzać...
Powiedziałam do siebie cicho chowając telefon do kieszeni.
A-eh.. czekaj czy ja tam wiedzę auto? Serio istnieją osoby poza mną które są poza domem o ten godzinie?
Powiedziałam cicho do siebie gdy auto nagle zatrzymało się obok mnie a szyba się uchyliła.
?- hej podejść cię? Czy będziesz ty stać do 6 rano bo wtedy przyjedzie następny autobus?
A- hej no okej a nie boisz się podwozić losowych ludzi z ulicy o 22?
Powiedziałam to śmiejąc się pod nosem.
?- bardzo śmieszne jestem Białoruś i nie, nie boje się wsiadasz?
A- no chyba się już trochę irytujesz moją osobą chcesz jechać jakiś kawałek ze mną?
Widziałam że Białoruś się już lekko irytuje i w sumie to mnie to bawi.
A- tak w ogóle to Austria jestem,*wsiada do samochodu* a tak właściwie to jak chcesz mnie podwieźć nie wiedząc gdzie mieszkam?
B- haha ciągle się się że mnie śmiejesz bardzo śmieszne z resztą po po prostu powiedz gdzie mieszkasz.
A- *tu se wymyślcie ulice i wgl*
B- o to blisko mnie, dobra zapinaj pasy i jedziemy...
A- mam zapięte z resztą możesz już jechać?
B- kurwa mam cię dość możesz się zamknąć?
A- nie.
Jak ja uwielbiam wkurzać ludzi.
B- dobra po prostu jedziemy.
~skip time bo nie mam pomysł~
Pov Austria:
A- w końcu ile ty tu jechałaś?!
B- wyłaź mam cię dość...
A- ta ta no pa.
B- pa.
W końcu w domu ile ja z nią jechałam? Następnym razem to pójdę na piechotę.. eh dobra w końcu pójdę spać... Węgry oczywiście już sobie pewnie śpi....
A- dobra odjechała... w końcu spokój mogę iść spać.. eh jutro nie wychodzę nigdzie kurwa nie mam zamiaru... mam dość zimy.
Otworzyłam drzwi i zamknęłam je na klucz od środka żeby nikt tu nie wlazł, potem poszłam do łazienki trochę się umyć i przebrać się w piżame by w końcu iść spać bo tym długim dniu.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Pisałam ten rozdział kilka dni.
416 słowa.. w sumie to mało
Sorka za orto bo na pewno jest.....
Nwm drugi rozdział pewnie wtedy kiedy napiszę ale co ja tam wiem...

Ta jedna zimowa nocStories to obsess over. Discover now