Hemos actualizado nuestras Pautas de Contenido.
Consulta las pautas más recientes para seguir compartiendo historias de forma segura.

That was weird..

7 1 0
                                        


Minho nie należał do osób, które lubiły zwracać na siebie uwagę.

Jego blond włosy, drogie ubrania i czarny samochód, którym codziennie przyjeżdżał pod budynek szkoły, sprawiały, że ludzie automatycznie go zauważali.

Niektórzy chcieli się z nim zaprzyjaźnić.

Niektórzy tylko o nim gadali.

A on?

On udawał, że tego nie słyszy.

Zaparkował samochód na swoim miejscu i przez chwilę siedział jeszcze za kierownicą. Za szybą widział uczniów śpieszących się na lekcje, śmiejących się i rozmawiających.

Normalne życie.

Westchnął, wysiadł z auta i ruszył w stronę wejścia.

— Minho!

Odwrócił głowę.

Hyunjin machał do niego z końca parkingu.

— Myślałem, że znowu się spóźnisz.- powiedział Hyunjin.

— Jestem pięć minut przed czasem.- rzekł blondyn bez emocji.

— Dla ciebie to prawie cud.- powiedział Hyunjin z rozbawieniem w głosie.

Minho przewrócił oczami.

Hyunjin zaśmiał się i razem ruszyli w stronę wejścia.

Kiedy weszli do szkoły, wtedy Minho go zauważył.

Chłopak siedział przy oknie na końcu korytarza.

Brunet.

Miał słuchawki na uszach i patrzył gdzieś za szybę, jakby całe zamieszanie wokół niego zupełnie go nie dotyczyło.

Han. Ten cichy chłopak z klasy.

Minho znał jego imie.

Ale to było wszystko.

Nie rozmawiali nigdy dłużej niż kilka sekund.

- Znowu na niego patrzysz.- powiedział Hyunjin

Minho oderwał wzrok.

— Nie patrzę.

— Patrzysz.

— Po prostu sie zapatrzyłem.

Hyunjin spojrzał w stronę Hana wiedząc że Lee kłamie.

— Han? On raczej nie jest typem osoby, która chce nowych znajomych.

— Skąd wiesz?

— Bo od dwóch lat siedzi w tej szkole i prawie z nikim nie rozmawia, oprócz osób z jego grupki.

Minho wzruszył ramionami.

— Czemu się nim przejmujesz?- zapytał z zaciekawieniem Hyunjin.

Minho nie odpowiedział.

Bo sam nie znał odpowiedzi.

Pierwsza lekcja minęła powoli.

Druga jeszcze wolniej.

A Minho kilka razy złapał się na tym, że zerkał w stronę ławki Hana.

Nie dlatego, że wyglądał inaczej niż inni.

Nie dlatego, że był najgłośniejszy.

Właśnie odwrotnie.

Było w nim coś spokojnego.

Jakby cały czas próbował być niewidzialny.

Po dzwonku Minho wyszedł z klasy trochę szybciej niż zwykle.

Dogonił Hana przy schodach.

— Hej.

Brunet zatrzymał się i spojrzał na niego.

—Hej?

Przez chwilę Minho sam nie wiedział, co powiedzieć.

Przygotował sobie w głowie kilka zdań.

Żadne nie brzmiało dobrze.

— Chodzi mi tylko o to...

Han uniósł brew.

— O co?

— Nic.

Zapadła cisza.

Han wyglądał, jakby właśnie stracił kilka sekund życia.

—Chcesz mi coś powiedzieć?- zapytał Han ze zmęczeniem w głosie.

Blondyn nie wiedział co powiedzieć

I kiedy Han miał już odejść .

— Czekaj. - powiedział Minho

Brunet odwrócił się.

— Tak?

Minho westchnął.

— Jak ci mija dzień?- powiedział z rezygnacją.

Han patrzył na niego przez chwilę z zakłopotaniem

— Normalnie.

— To dobrze.

— Mhm.

Kolejna cisza.

— To wszystko?

Minho lekko się uśmiechnął.

— Chyba tak.

Han skinął głową i odszedł.

- Jaki ze mnie debil..- szepnął pod nosem Minho.

Nie było to udane rozpoczęcie rozmowy.

Ale z jakiegoś powodu wcale go to nie zniechęciło.

- To było dziwne..- powiedział pod nosem Han

Han zszedł ze schodów jeszcze chwilę zastanawiając się o czym chodziło blondynowi, ale szybko o tym zapomniał i poszedłem stronę swojego przyjaciela Felixa.

490 słów 🫶

Hejka, gwiazdeczki 💕

Dajcie znać jak wam się podobało i czy pisać kolejne rozdziały. ❤️

Przepraszam za jakiekolwiek błędy, to mój pierwszy ff!! <3

I bardzo, bardzo dziękuję ja wszystkie gwiazdki ⭐️💖

Why me?//minsungHistorias para obsesionarse. Descúbrelo ahora