Jako, iż było to moje jedno z pierwszych anime, które obejrzałam będzie to też pierwsze, które tu dodam.
*opis*
Liczba odc: 11 Liczba tomów: 9
Gatunek: fantasy, science fiction
(myślę, że sporo osób może podciągnąć to pod bl patrząc na specyficzną relację głównych bohaterów)
Do opisu akurat w tym przypadku może posłużyć mi mój własny egzemplarz mangi, którą od niedawna zaczęłam zbierać.
"Dlaczego tamtego wieczoru otworzyłem okno...? NO. 6 to utopia - futurystyczne miasto będące pomnikiem ludzkiego geniuszu. Wychowany wśród elit Shion śmiało zmierza ku świetlanej przyszłości. Wszystko zmienia się jednak, gdy w swoje dwunaste urodziny udziela schronienia rannemu chłopcu. To nie zwykłe spotkanie okazuje się brzemienne w skutkach. Cztery lata później Shion zostaje wplątany w serie podejrzanych zdarzeń, które zmuszają go do ucieczki z miasta. Jak potoczą się jego dalsze losy...?"
*kącik recenzencki*
Jeśli miałabym napisać tą recenzję w dwóch słowach po prostu "dobra historia" jak nie więcej. Nie przepadam za sf, jednak tutaj zrobiłam wyjątek (i było warto).
Zaczynając od postaci, bo to one grają tu główną rolę. Są bardzo dobrze napisane i po prostu ciekawe. Osobiście mi najbardziej przypadła do gustu postać Nezumiego (szczura) zwał jak zwał. Jest dość specyficzny w zachowaniu i interakcjach międzyludzkich, ale przy tym jest to coś co wyróżnia go z tłumu.
Kurde trudno jest mi napisać to co chce przy tym nie dając znaczących spoilerów.
Historia bardzo mocno skupia się na relacji i zmianach jakie zachodzą w Shionie oraz Nezumim. Nie tylko jeśli chodzi o samo zachowanie, ale również zmiany wartości, którymi się kierują.
Jeśli chodzi o fabułę w pewnych momentach się gubiłam, gdy oglądałam to po raz pierwszy. Wydawała mi się trochę przekombinowana gdzieniegdzie. Zakończenie pozostawia lekki niedosyt.
Ale jednym z plusów jest tu sporo smaczków psychologicznych, a ja takie rzeczy wręcz uwielbiam. Ukazanie konsekwencji ludzkiej zachłanności. Jeżeli występuje jakiś konflikt ma on podłoże. Nie ma tu zbytnio rzeczy, które zostają rzucone na wiatr i nie są one później poruszane. Mamy też nawiązania do innych utworów literackich takich jak "Makbet". Kolejne co zasługuje na duży szacunek do autora to świat przedstawiony. Cudownie zobrazowane miasto pełne przepychu i innowacyjnych udogodnień bardzo mocno pokazuje nam kontrast z Blokiem Zachodnim.
A i jak na animację z 2011 nie odstaje.
Nie jest to długie. Mi zajęło raptem jeden wieczór (choć ja pod kontem oglądania anime bije rekordy) myślę, że na spokojnie da się uwinąć w może dzień - dwa. I czy warto? Moim zdaniem tak.
Jednak jednym z ważnych aspektów to różnice pomiędzy książką, mangą, a anime. Mi najbardziej przypadła manga. Moim zdaniem to ona najlepiej ukazuje wszelkie emocje (+ jest więcej smaczków, które nie są zawarte w adaptacji), jednak to już zależy od preferencji.
Jeśli widzieliście napiszcie mi wasze odczucia na temat No.6, a jeśli nie to czy zamierzacie zobaczyć.
Na koniec
Czy tylko ja nie przepadam za Safu?
"goodnight kiss"...
Moment for lovely pinterest:
Oops! Bu görüntü içerik kurallarımıza uymuyor. Yayımlamaya devam etmek için görüntüyü kaldırmayı ya da başka bir görüntü yüklemeyi deneyin.
Oops! Bu görüntü içerik kurallarımıza uymuyor. Yayımlamaya devam etmek için görüntüyü kaldırmayı ya da başka bir görüntü yüklemeyi deneyin.
Oops! Bu görüntü içerik kurallarımıza uymuyor. Yayımlamaya devam etmek için görüntüyü kaldırmayı ya da başka bir görüntü yüklemeyi deneyin.
Oops! Bu görüntü içerik kurallarımıza uymuyor. Yayımlamaya devam etmek için görüntüyü kaldırmayı ya da başka bir görüntü yüklemeyi deneyin.
Oops! Bu görüntü içerik kurallarımıza uymuyor. Yayımlamaya devam etmek için görüntüyü kaldırmayı ya da başka bir görüntü yüklemeyi deneyin.
Oops! Bu görüntü içerik kurallarımıza uymuyor. Yayımlamaya devam etmek için görüntüyü kaldırmayı ya da başka bir görüntü yüklemeyi deneyin.