Night Club

57 8 4
                                        

Jedna z nowojorskich ulic tętniła życiem nie zważając na godziny ciszy nocnej, których granica dawno została przekroczona. Wypełniona była autami i taxówkami, z jeszcze cudem trzeźwymi, bądź kompletnie zalanymi i naćpanymi najróżniejszymi środkami ludźmi, chcącymi jak najszybciej zaparkować i dołączyć do tłumnych kolejek ciągnących się przed najlepszymi oraz najpopularniejszymi klubami i pabami nocnymi, jakie znajdowały się w tej okolicy. Pod jeden z lokali podjechał z piskiem matowo-czarny samochód marki Audi (model R8 V10 Decennium), a ludzie stojący na ulicach automatycznie ustąpili im miejsca, jakby podjechał do nich sam prezydent. Zaraz za nim zaparkowało podobne auto, z którego wysiedli rośli, identycznie ubrani mężczyźni z przezroczystą słuchawką w uszach do komunikacji między sobą. Natychmiastowo otoczyli w ochronnym geście, zachowując odpowiedni odstęp, wysiadającego z auta młodego mężczyznę z kieliszkiem szampana w jednym ręku oraz uwieszoną na drugim ramieniu skąpo ubraną i roześmianą, blondwłosą dziewczyną. Dwie, podobnie do niej wyglądające szły zaraz obok nich, co chwilę zagadując rudowłosego, wyraźnie prosząc się o jego uwagę. On natomiast uśmiechał się urzekająco do piszczących dziewczyn stojących w kolejce, wpatrujących się w niego jak w samego anioła. Zbliżał się powoli do jednego z bramkarzy stojących przy wejściu by uprzejmie poinformować go kim jest, jeżeli jeszcze go nie rozpoznał aby mógł zostać wpuszczony poza kolejką.

Na całe to show nie zwróciła uwagi tylko mała grupa osób, dzieląca się na tych na skraju wytrzymałości oraz rozsadzanych wewnętrznie z frustracji, że nie mogą się nigdzie dostać, tych zbyt pochłoniętych przez magię alkoholu i narkotyków by mogli reagować na świat rzeczywisty oraz tych, którzy mieli to – krótko mówiąc – w głębokim poważaniu. Nie mówiąc oczywiście o tych wszystkich stojących na samym końcu kolejki, którzy nie byli w stanie nawet dostrzec wejścia a co dopiero całego zajścia. Do przedostatniej grupy należała brunetka, która aktualnie była zbyt zajęta puszczaniem zalotnego spojrzenia w stronę drugiego bramkarza, podczas gdy jej towarzyszka słownie uwodziła i manipulowała mężczyzną by wpuścił je do klubu. Z Angeliną tego typu sprawy nie miały prawa nie skończyć się sukcesem, jej status społeczny do czegoś, poza pustym poczuciem wyższości w końcu miał się przydać.

Obie dziewczyny od razu skierowały się do baru. Mówiąc „od razu" mamy na myśli co najmniej dwadzieścia minut, przez które obie dzielnie przepychały się przez tłum roztańczonych i pijanych osób, ponadto powierzchnia klubu nie należała do najmniejszych. Ogromna przestrzeń, teraz tak bardzo zatłoczona, praktycznie bez stolików, jedynie z krzesłami przy barze, na środku której znajdował się wielki parkiet z podświetlaną podłogą a po jego bokach wysokie na ponad półtora metra platformy, na których pracownice klubu prezentowały pole dance w rytm muzyki. Drugie piętro, z którego był idealny widok na parkiet na dole, prezentowało się odrobinę spokojniej, jednak wciąż nie można było go określić mianem „swobodniejszego", mnóstwo ludzi opierających się i obściskujących się przy barierkach, tyle samo siedzących przy maksymalnie trzyosobowych stolikach i jeszcze więcej przy górnym, mniejszym barze a także na kanapach przed nim i otwartych boksach po bokach. Prawdę mówiąc tylko wcześniej wynajęte i zarezerwowane loże zwykłe oraz VIP dawały jakiekolwiek poczucie prywatności, intymności, a także możliwość prowadzenia rozmów w odległości pół metra od siebie bez zdzierania sobie gardła od krzyku.

W jednej z takich VIP loży znajdował się właśnie rudowłosy mężczyzna wraz ze swoimi towarzyszkami w zabawie i piciu. Kelner na dzień dobry przyniósł butelkę drogiego trunku schłodzonego w specjalnym pojemniku z lodem, a drugi podał kieliszki dla wszystkich. Zebrali zamówienie grupy i szybko się ulotnili, gdyż mężczyzna był ich stałym klientem i wiedzieli, że nie lubi, gdy zbyt długo zawraca mu się głowę w takich chwilach. Dziewczęta od razu zajęły się zabawieniem go.

Brunetka wraz z Angeliną z gotowymi drinkami usiadły w mniejszej, zwyczajnej loży po drugiej stronie. Fakt faktem ich wyjście było dość niespodziewane i spontaniczne, więc nie miały jej zarezerwowanej. Jednakże uśmiech blondynki i krótka informacja kim są jej rodzice wystarczyły by takowa się dla nich na zawołanie znalazła.

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Jul 18, 2022 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Night Club | Ajax X OCStories to obsess over. Discover now