Chapter 1 - 1

564 11 9
                                        

-pov. Dream-
Obudziłem się i zobaczyłem że Sapnap mnie tuli. Pomyślałem sobie że prawdopodobnie mu też się znudził ten film który wczoraj zaczęliśmy oglądać i zasnął. Wstałem i zacząłem robić nam obu śniadanie. Otworzyłem lodówkę, zobaczyłem że prawie nic w niej nie ma więc musiałem iść do sklepu.

=Time skip=
Po wzięciu potrzebnych rzeczy chciałem szybko wrócić do domu bo zaczął padać deszcz, w sumie to sie nie dziwie dopiero co sie zaczęła wiosna. Zacząłem zastanawiać się czy Nick już wstał. Przyspieszyłem jeszcze bardziej kroku i w końcu byłem na klatce schodowej. Nacisnąłem guzik od windy i wszedłem do niej.
Otworzyłem drzwi od mieszkania i od razu zobaczyłem Patches która przyszła prosić o jedzenie zapomniałem jej nakarmić.

-Hej Dream.

-O-oh Hej Nick, wystraszyłeś mnie- powiedziałem

-Sory, Gdzie byłeś?- spytał

-W sklepie, musiałem kupić kilka rzeczy żebym mógł zrobić nam obu śniadanie.- odparłem

-Mogę ci pomóc w robieniu go.- zaproponował z dziwnym uśmiechem

-Lepiej nie, wiesz jak to się skończyło wcześniejszym razem- zaśmiałem się.

-no weź nie było aż tak źle- powiedział Sapnap ze śmiechem

-tak oczywiście, prawie cała spalona kuchnia- powiedziałem pogardliwe.

Sapnap zaczął sie śmiać i powiedział że lepiej by było gdyby George tu był pomógł by nam

-Nie jestem jeszcze gotowy by mu pokazać moją twarz- powiedziałem ze smutkiem i z zażenowaniem

-Chciałbym mu ją pokazać ale się boję że mnie wyśmieje lub coś. Chociaż może dzisiaj do niego napisze nie wiem.

-No co ty, jesteś bardzo ładny i przystojny. Fajnie by było gdybyś dzisiaj do niego napisał!- powiedział Nick przytulając mnie.

-Mhm- mruknąłem.

Przestałem przytulać Sapnap'a i zacząłem robić śniadanie. Myślałem że sam spale kuchnie ale jednak tak sie nie stało i wyszło mi całkiem dobre jedzenie. Jak skończyłem jeść Nick dopiero co przyszedł z pokoju.

-Czemu dopiero teraz przyszedłeś?- zapytałem

-Gadałem z Karlem.- zarumienił się.

-Uuuu rozumiem- zaśmiałem się.

-Zamknij sie Dream...- powiedział rumieniąc się.

-Dobra ja idę do mojego pokoju. Wejdź jak będziesz czegoś potrzebował- powiedziałem.

-Okej- odparł.

Poszedłem do mojego pokoju i sobie pomyślałem że w sumie zadzwonię do George'a. Zadzwoniłem do niego ale nie odebrał. Zacząłem myśleć czy przypadkiem coś zrobiłem nie tak lub czy może coś mu się stało więc napisałem wiadomość. Później wszedłem sobie na Twitch'a i zobaczyłem że Sapnap nagrywa. Pomyślałem że ja dawno nie nagrywałem ale i tak jestem w więzieniu na serwerze więc nic ciekawego i tak by się nie działo. Wyszłem z Twitch'a i wszedłem znów w wiadomości zobaczyłem że George mi odpisał więc się ucieszyłem.

-Wiadomości-
G: Hej Dream, Nic mi nie jest nie mogłem gadać bo wyszedłem z domu i nie wziąłem telefonu.
D: A okej. A gdzie byłeś?
G: Emmm nie ważne. Po co dzwoniłeś?
D: Chciałem z tobą sobie pogadać.
G: Okej to zadzwoń bo akurat teraz moge gadać.
D: Oki.

Ucieszyłem się z tego że nic mu nie jest i zadzwoniłem.
Gadaliśmy przez jakieś 3 godziny o tym i tamtym. Pomyślałem że może powiem mu żeby przyleciał do nas. Fajnie by było go zobaczyć w prawdziwym życiu a nie tylko na kamerce.

Skomplikowana Miłość (Dnf)Stories to obsess over. Discover now