Prolog

929 36 6
                                        

Nazywam się Luna Trens. Trzynaście lat temu straciłam rodziców i trafiłam do sierocińca, w którym zajmowała się mną niejaka Kim Ilusion. Po trzech latach odnalazł mnie Don Rodriguez, który był najlepszym przyjacielem mojego ojca. Zaprzyjaźniłam się z braćmi Rodriguez na tyle, że postanowili trenować ze mną korzystanie z każdej broni. Ojczym załatwiał swoje ważne sprawy, w którym główny cel to była mafia.

W wieku dwudziestu lat w płomieniach stanął mój drugi dom rodzinny i straciłam wszystkich. A raczej tak myślałam. Dwa lata później założyłam swoją grupę przestępczą i zaczęłam poszukiwania niejakiego Achillesa Wilsona - zabójcy mojej rodziny.

Zwerbowałam najlepszych ludzi w całym mieście i jego obrzeżach. Wyeliminowaliśmy szóstkę współpracowników mojego celu, ale na tej drodze stał jeden policjant, który był przeszkodą w moim działaniu. Borys Tyrek, Młodszy Aspirant, który jest niedoceniony w swojej pracy. W końcu zaczęłam tak mieszać w jego głowie, jednocześnie w swojej też, że staliśmy się kochankami. Po tym doszło do wybuchu magazynu i do zabójstwa większości moich ludzi.

Wspominałam o zakapturzonym chłopaczku, który zjawiał się ilekroć miałam kłopoty? Był nim mój przyrodni brat, John Rodriguez. Jak się okazało, oni wszyscy przeżyli, tak samo dziadek Borysa, u którego nastąpił wybuch domu. Zginął cały zastęp policyjny, na którego czele stał Jacob Tyrek, ojciec bruneta.

Staliśmy się dwójką przestępców, którzy są ścigani przez FBI. Uciekliśmy z Nowego Yorku, prosto do domu Rodriguezów. Tam miałam się spotkać z rodziną i ze sojusznikami ojca, którzy obiecali nam pomóc. Borys miał spotkać się ze swoim dziadkiem, z którym wybrali się w paszczę lwa, czyli na cmentarz w Nowym Yorku. W między czasie, jak oni rozprawiali się z Federalnymi, ja poznałam Arthura Smitha. Okazał się współpracownikiem Achillesa i nas zdradził. Jego syn, Louis Smith siedział zamknięty kilka lat w więzieniu, przez wybryki jego własnego ojca. W końcu wydostaliśmy go z tamtąd, a chłopak zabił Smitha, na oczach nas wszystkich, nawet Borysa, który miał słabą psychikę do widoku rozstrzelanej głowy.

Oczywiście umknęliśmy niejednokrotnie FBI, zamieszkaliśmy w moim rodzinnym domu, którego remont zajął nam miesiąc, a Borys co noc siedział nad nieśmiertelnikiem, który dostał w spadku od ojca. Wiele dni zastanawialiśmy się, na co on próbował przerobić pamiątkę po ojcu.

Przyszedł dzień, w którym brunet nie wiadomo czym się kierował. Pojechał znów do Nowego Yorku, po ostrej rozmowie z moim ojczymem i braćmi. Pojechał do swojego miejsca pracy, a tam dowiedział się prawdy, że z Davidem Berdynem współpracowałam. Aż w końcu wyszedł z komisariatu i przed budynkiem dopadło go FBI i miał okazję stanąć, z Achillesem Wilsonem, twarzą w twarz.

Minął tydzień, a dokonała się ostateczna decyzja w sprawie postępowań Borysa. Mimo, że byłam pod nosem wysokiego sądu, Tyrek mnie nie zdradził. Miałam plan jak go wydostać. Wszystko szło zgodnie z planem - wybuch samochodów, jeden z naszych, przebrany za policjanta, miał odprowadzić Borysa do samochodu. Spod sądu wyjechaliśmy uradowani, że Borys zaraz będzie z nami w domu. Ale gdy tylko tam zajechaliśmy, czekały na nas bardzo złe nowiny.

~~~~~~~~~~

Witam w trzeciej części! Tym razem ta książka powinna polecieć szybciej niż druga część!

A więc...

Ciekawi co się będzie dalej działo? Zostawcie gwiazdkę oraz komentarz pod tym rozdziałem. Wyczekujcie ze spokojem na kolejną część

Pozdrawiam was i całuję mocno moje pączusie!

Lucy

Mafia IIIStories to obsess over. Discover now