🎃🍂01X2020🍂🎃

305 15 13
                                        

🍂🎃🍂

Cześć i czołem!

Jestem czternastolatką, która niedawno postanowiła na dobre wyjść z zaburzeń odżywiania.
Zaczęłam od narysowania sobie pewnej linii. Wszystko co jest nad nią to normalne życie. Jedzenie, SZKOŁA, brak poczucia winy, brak wymuszania wymiotów. A wszystko pod linią jest związane ED. Z płaczem, z niemocą, brakiem szacunku do samej siebie. Obecnie znajduję się na tej linii. Może lekko nad nią. I nie chce znaleźć się pod nią. Wiem, że będzie to trudne, ale muszę dać radę. Wspiąć się wyżej.
Wiedziałam, że wychodzenie z zaburzeń będzie trudne, ale nie myślałam, że, aż tak. Jednak chyba najtrudniejszy okres mam za sobą. Pierwszy obiad. Pierwszy, normalny posiłek od jekiejś połowy roku albo i więcej. Nie wiedziałam jak się czuć. Byłam szczęśliwa, ale jednak górowało nade mną poczucie winy. Płakałam. Przez ten tydzień dużo płakałam przez zaburzenia i inne problemy. Dlatego właśnie powstał ten dziennik. By mieć na nowo kontrolę nad swoim życiem. Nad tym co jem, nad emocjami, nad ocenami.

Nie piszę tego w poprzednim dzienniku, ponieważ miałam tam złe podejście i był on o odchudzaniu, a tutaj skupiam się, by wyjść z zaburzeń, a nie na wadze. Mimo tego zostawiam tamten nieudany dziennik, ponieważ zapisane tam są moje niektóre próby przemówienia sobie do rozumu, upadki, wzloty. Ale nie należy się nim wzorować.

🍂🎃🍂

Śniadanie: płatki CiniMinis z mlekiem

W szkole: kanapka (sałata, ser żółty, wędlina, ogórek), fantazja z czekoladą

Obiad: kilka łyków rosołu, ryż, trochę kurczaka w cieście

Kolacja: -

W ciągu dnia: kilka paluszków, dwa kawałki chałki, gruszka

🍂🎃🍂

Miałam wrażenie, że zjadłam za dużo, ale teraz, gdy tak patrzę to w sumie nie tak dużo XD Chyba tak normalnie.

Cieszę się, że nie rzucam się na jedzenie (chociaż i tak mam wrażenie, że jem za dużo) i, że nie robi głodówek.

Ah jeszcze jedno, nie liczę kalorii, bo nie chce, by te cyferki miały nade mną władzę. Jeszcze muszę przestać się ważyć. Waga skacze z wyższej na niższą i na odwrót, ale to normalne, prawda?

Pierwszy wpis taki chaotyczny, musicie mi wybaczyć, ale postaram się, by następne były bardziej "przejrzyste".

A jak wam minął czwartek?

🍂🎃🍂

Control | recovery |Where stories live. Discover now