Prolog

258 17 43
                                        

Miejsce, gdzie słońce nie dociera.
Miejsce, gdzie zimno w letnich porach roku przypomina te, co wita na powierzchni, gdy białe płatki zmrożonej wody prószą na oszronioną trawę.
Miejsce, pełne biedy i ubóstwa.
Miejsce, gdzie niebezpieczeństwo czyha na każdym rogu. 
Miejsce, w którym kilku osobom udało się stworzyć domową atmosferę.

Dzień, zwykły dzień. Zero słońca, jedynie uliczne lampy, dające poczucie pory dnia. Chłód, wiejący z niewiadomej strony. Ćwierk ptaków, słyszalny z powierzchni, niczym śpiew aniołów.

Dom, ciepłe gniazdko. Kuchnia, miejsce rodzinnych posiłków. Kubek, trzymany w dłoniach matki, która starannie wyciera ścierką ostatnie krople wody. Nóż, leży na stole.

Trzask.
Zgrzyt.
Pisk w uszach.
Jedno kapnięcie.
Drugie kapnięcie.
Huk opadającego ciała.
Kałuża krwi.
Krzyki.
Stłumienie.
Ciągły pisk.
Szarpnięcie.
Rozbita butelka.
Jedno ugodzenie.
Drugie ugodzenie.
Uciekaj.
Uciekaj?

-[Y/N] uciekaj, rozumiesz?!- Do uszu dziewczynki dociera głos brata. Patrzy na niego pustymi, [E/C] oczami. Widzi krew. Dużo krwi. Brat jest we krwi.- Wiej!- Wychodzi.

Idzie. Powoli, nie śpieszy jej się. Patrzy na ziemię, liczy kamienie. Unosi głowę. Zaczyna biec, szybko biec. Dociera do niej, co się stało. Czemu to się stało? Wraca myślami to tego zdarzenia.

 Matka wyciera kubek, ojciec pali skręta. Uśmiechnięta matka, nucąca cichą melodię pod nosem. Ojciec łapie nóż. Bez zawahania podcina kobiecie gardło. Kubek upada. Zjawia się brat. Rozwala szklaną butelkę. Dźga nią ojca. Wszystko widzi, wszystko obserwuje. Mała, ośmioletnia dziewczynka. Bańka pryska.

-Mamo...tato..

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Hej, hej. Witam w opowiadaniu o Levi'u! Od razu pragnę zaznaczyć, że, być może, w tej części książki nie będzie romansu między Oc a Levi'em, aczkolwiek może zacząć się w II części. Jeśli mam być szczera, to jeszcze nie jestem pewna. Pomysły się zmieniają, a plany legają w gruzach.
Kolejną kwestią jest to, że opowiadanie jest mało sugerowane mangą jak i anime. Jest to jako taki zarys, ale pod moją modyfikacją, to znaczy - Czasy są trochę inne. Jest prąd, elektryczność, telewizory, telefony itp, aczkolwiek tylko na powierzchni. Coś jakby lata 50-te, Ameryka i te sprawy. W podziemiach jest jedynie prąd, zasilający lodówki i światła, oraz standardowa armatura.
Jeśli chodzi o tytany, owszem są, ale jakby opanowane przez ludzką rasę. To znaczy, coś ala jak w 3 sezonie anime, ludzkość poza murami. Ale, nigdy nie wiadomo.
Co by tu jeszcze..a, rozwinięcia [/]
-[Y/N]- Twoje imię
-[E/C]- Kolor oczu
-[H/C]- Kolor włosów
Czyli takie informacje dostosowane do waszej oc, wydaje mi się to lepszym  rozwiązaniem, niż wykreowanie przeze mnie postaci, tudzież unikanie szczegółowych opisów, które nadają uroku sytuacji.

Więc..to tyle! Mam nadzieję, że prolog się spodobał i zaciekawił. Możecie zostawić komentarz, oraz gwiazdkę, będzie mi miło. Do następnego! ^^

I'm Your Enemy [Levi x Reader]Where stories live. Discover now