- W weekend muszę jechać do pracy - usłyszałam stanowczy głos Damona w słuchawce telefonu. Westchnęłam głośno i wydęłam usta, przewracając przy tym oczami.
- Niee... - jęknęłam do telefonu - Przecież mieliśmy plany - powiedziałam bezsilnie. " I znowu kolejny raz to co zaplanowałam poszło w piiz..." pomyślałam, gdy nagle wyrwał się Jego głos.
- Wiem Dziubek, przepraszam. Wiesz dobrze, że więcej za te dni dostane. Obiecuję, że Ci to wynagrodzę - uspokoił mnie, a jego czuły głos poskromił tego złośnika, który siedział we mnie i dźgał mnie boleśnie w brzuch.
- No to innego wyjścia nie ma- westchnęłam. I zapadła niezręczna cisza. Wypuściłam z płuc powietrze i po chwili powiedziałam - Ale będziesz musiał się postarać - oby dwoje zaśmialiśmy się.
- Dobra dziubek ja kończę, bo szykuję się na siłownie i czasu nie mam, do później...Kocham Cię. - powiedział wesoło.
- Ta do później, ja też kocham - a po chwili się rozłączył. Przewróciłam oczami i rzuciłam telefon na łóżko. Jak zawsze nie ma czasu, jak zawsze coś mu wyskoczy. Opadłam bezsilnie na łóżko i rozejrzałam się po pokoju. I co ja będę robić ? Wszystkie moje znajome nie mają czasu, bo mają swoje życie. - Ughh... - jęknęłam bezsilnie i położyłam się na łóżku rozkładając ręce po bokach. Wpatrywałam się beznamiętnie w sufit, rozmyślając nad moim weekendowym zajęciem. Jak na złość nic mi nie przychodziło do głowy.
Przeciągnęłam się na łóżku tym samym schodząc z niego powoli. Zwlekłam się z łóżka i podeszłam do szafy, otwierając ją. Położyłam swoje ręce na biodra i wydęłam usta, taksując wzrokiem moją szafę. Wyciągnęłam z niej czarne legginsy z wysokim stanem, biały top i włożyłam na siebie. Spojrzałam zza szafy przez okno oceniając pogodę - " Wygląda na to, że jest ciepło..." - wzruszyłam ramionami i zamknęłam szafę. Wyszłam ze swojego pokoju, po drodze włożyłam na siebie jeansową katanę i białe trampki, które idealnie komponowały się z całością. Dodatkowo jeszcze do uszu włożyłam złote kółka ( kolczyki ). Przeczesałam swoje długie czarne włosy, poprawiłam swój kolczyk w nosie ( złote kółeczko ), który mi się niesfornie przekręcił, spojrzałam ostatecznie na swoje odbicie w lustrze i wyszłam z domu zamykając za sobą drzwi na klucz.
Po wyjściu z domu od razu skierowałam się do mojej ulubionej kawiarni. Wciągnęłam ciepłe, przyjemne powietrze i uśmiechnęłam się pod nosem, po czym skierowałam swoją twarz do słońca, czerpiąc jego cudowne, ciepłe promienie. Włożyłam słuchawki do uszu. Kiedy w moich uszach zabrzmiały pierwsze nuty od razu pewnym krokiem, ruszyłam przed siebie. Cieszyłam się chwilą, cieszyłam się ciepłem a muzyka w moich uszach napędzała mój nastrój. Nie wiem kiedy znalazłam się pod kawiarnią. Weszłam do niej z uśmiechem na twarzy, kelnerki od razu skierowały swój wzrok na mnie i uśmiechnęły się ciepło do mnie. Byłam ich stałą klientką, więc każdy mnie tu znał.
- Ooo Natalie, to co zawsze - czarna ? - kelnerka stanęła zza kasą, wpatrując się we mnie wesoło. Jej niebieskie oczy błądziły po mojej twarzy, a uśmiech rozświetlał jej dziewczęcą urodę. Zmrużyłam oczy, przyłożyłam palec do ust, wertując wzrokiem po menu, które wisiało zza plecami niebieskookiej. Wystukiwałam rytm palcem na swoich ustach, wsłuchując się w nastrojową melodię, która grała w kawiarni.
- Dzisiaj kochana zaszalejemy - poruszałam zabawnie brwiami, po czym oby dwie zaśmiałyśmy się równomiernie - Wiesz co ? - skierowałam swój palec w jej stronę i przymknęłam jedno oko - Zdam się na Ciebie, zrób mi najlepszą kawę na świecie - wydęłam usta, robiąc przy tym smutną minę. Niebieskooka zaśmiała się melodyjnie, przewracając żartobliwie oczami.
- Mówisz i masz, za 5 minutek będzie - skinęłyśmy do siebie głowami a ja usiadłam na krzesełku zaraz obok lady. Założyłam nogę na nogę. Rozglądałam się po całej kawiarni, oglądając różnorodne fotografie i obrazy. Palcami wystukiwałam rytm piosenki, która idealnie pasowała do wnętrza. Po chwili usłyszałam głos dziewczyny. - Natalie proszę kawę - aż podskoczyłam z radości jak wstawałam z krzesła i z uśmiechem na twarzy podeszłam do lady. Wręczyłam jej banknot, po czym wydała mi resztę.
YOU ARE READING
Nieczysta gra
RomanceNatalie to 22-letnia pewna siebie, zadziorna i pełna energii dziewczyna. Od 2,5 roku zakochana w jednym facecie o imieniu Damon. Jednak w ich związku nie układa się najlepiej. Wyjazdy służbowe Damona z asystentka wzbudzają pewne podejrzenia. Damon n...
