W ciemnej nocy mroku
wszystkie światła dawno zgasły.
Nieznajomi z pustką w oku
podążają alejami prawdy.
Pośród tłumu istot bladych
pragnących tylko ukrycia
ciężko już dostrzec kto żyje,
a kto jedynie dotknął życia.
W tej pustce cienia
jedna iskra wciąż świeci,
bezsilnie tuła się i błądzi
szukając sensu w zamieci.
Marzy i prosi Boga
by drogę pomógł odnaleźć
do miejsca gdzie świat
to coś więcej niż tylko smutek i żale.
Dla nich naiwne bajanie
o świetle które zgasnąć musi,
dla mnie to część mojej duszy,
która kiedyś powróci.
