- Min Yoongi, przysięgam, że kiedyś ciebie zabiję - wysyczałam do telefonu z zaciśniętymi zębami po czym się rozłączyłam.
Po raz kolejny odwołał nasze planowane od dawna spotkanie. Z jednej strony byłam wściekła, bo bardzo tęskniłam za Yoongim i chciałam go znów zobaczyć a on zmienił nasze plany. Z drugiej strony wiedziałam jednak, że jego praca wymaga pewnych poświęceń i chociażby z tego powodu nie może mi on poświęcić tyle uwagi na ile zasługuję. Kompletnie już nie wiedziałam co robić, jak się zachować. Byłam zagubiona, jednak starałam się myśleć racjonalnie. Co nie było dla mnie łatwe jeśli by wziąć pod uwagę moje uczucia do niego.
Starałam się nie myśleć o tej sytuacji i mojej jak zawsze nienormalnej reakcji. Ostatnio i tak mam dużo problemów na głowie, po co więc robić kolejny z takiej drobnostki. Z tą myślą odłożyłam telefon na bok i włączyłam YouTube na telewizorze. Po paru minutach jednak moja ciekawska strona wzięła nade mną górę i zerknęłam kątem oka na smartfona. Żadnych wiadomości od Yoongiego. Zagotowało się we mnie.
„Hana, uspokój się. Wiesz, jak dużo on pracuje, prawda? Teraz też na pewno jest zajęty, jak przez prawie cały czas. Ogarnij się i zrozum, że poza znajomością z tobą on ma własne życie. To, że on się teraz nie odzywa wcale nie znaczy, że mu na tobie nie zależy" - próbowałam wmówić samej sobie. Momentami myślałam, że moje uczucia są już nie tyle miłością co raczej niezdrową obsesją. Dobrze przecież wiedziałam, że chciałabym być dla niego najważniejsza a on nie potrafi mi tego dać, mimo to i tak co chwilę denerwowałam się o to, że nie dostawałam tyle uwagi ile bym chciała.
Po jakimś czasie zmęczyłam się ciągłym zamartwianiem brakiem odpowiedzi od Yoongiego i swoją własną głupotą. Zmyłam tylko makijaż i położyłam się spać. Na całe szczęście sen przyszedł szybko i dał mi ukojenie.
*
Przez lolejnych kilka dni nie usłyszałam ani słowa od Yoongiego. Dostawałam od czasu do czasu od jego kolegów z zespołu przedstawiające go zdjęcia, najczęściej kiedy pracował. Starałam się jednak ignorować te wiadomości.
Udało mi się trochę zdystansować do tej sytuacji. Postanowiłam skupić się na sobie. Poczytałam trochę czasopism dla kobiet i artykułów w internecie z zamiarem poprawienia swojego wyglądu i stanu psychicznego. I z zadowoleniem stwierdzam, że udało mi się to, w mniejszym lub większym stopniu. Oby tylko efekty były w miarę trwałe.
Stwierdziłam też, że nie ważne czy Yoongi jeszcze kiedyś odezwie się do mnie czy nie, będę żyć swoim życiem i radzić sobie dobrze. Mam przecież w swoim otoczeniu osoby którym na prawdę na mnie zależy, dlaczego więc miałabym się przejmować nim.
Po prysznicu i wieczornej pielęgnacji położyłam się spać do łóżka. Usłyszałam dźwięk przychodzącej wiadomości. Wzięłam telefon do ręki, żeby zobaczyć kto coś ode mnie chciał o takiej godzinie, była już przecież prawie północ.
Yoongi „Hana, chciałabyć wpaść jutro do dormu? Ja i chłopaki mamy wolne i robimy imprezę. Dziewczyna Tae też będzie"
Czyżby jednak nie był o nic obrażony? Okazało się więc, że jak zawsze wszystko wyolbrzymiałam i dramatyzowałam. Nie jest to żadna nowość w moim zachowaniu. Szkoda tylko, że przez to tak bardzo czasami cierpię.
Musiałam zastanowić się chwilę nad odpowiedzią. Oczywiście, że chciałam przyjść do niego ale też na wszelki wypadek chciałam pokazać mu, że mam do samej siebie jakiś szacunek i on też powinien go do mnie mieć. W końcu był moim przyjacielem, powinien więc liczyć się z moimi uczuciami, nieważne jak głupie czasami wydawały się one być.
Hana „No nie wiem Yoongi. Ignorowałeś mnie przez ponad tydzień. Rozumiem, że pracowałeś, ale czy mam ci od tak wybaczyć kilkudniową nieobecność kiedy nie najlepiej się czułam a ty jako przyjaciel powinieneś mnie wspierać? Trochę szacunku. Wiesz jak smutno mi było?"
Szacunek. To słowo bardzo często pojawiało się w moich myślach kiedy myślałam o naszej relacji. Dlaczego? Może dlatego, że tak bardzo mi tej rzeczy brakło podczas gdy tak bardzo jej pragnęłam z jego strony.
Odpowiedź przyszła po kilku minutach.
Yoongi „Przepraszam, ok? Nie chciałem, żebyś tak się czuła"
Hana „Nie, nie ok. Ile można tak mnie olewać podczas gdy ja staram się być zawsze przy tobie kiedy tego potrzebujesz? Zasługuję na lepsze traktowanie i proszę o poprawę. Jeśli nie chciałeś, żebym tak się czuła to mogłeś pomyśleć o tym wcześniej"
Byłam wściekła, mimo wszystko chciałam jednak go odwiedzić. Więc mimo tego, że może nie powinnam tego robić, zamknęłam temat moich uczuć i szybko napisałam kolejną wiadomość.
Hana „Tak, przyjdę. O której mam się pojawić?"
Yoongi „Około 20"
KAMU SEDANG MEMBACA
MISTAKES
Fiksi PenggemarKiedy jesteś zakochana w swoim przyjacielu, który jest znaną na całym świecie gwiazdą i to uczucie jednocześnie pcha ciebie do przodu i sprawia, że wątpisz w siebie...
