Początek

23 6 0
                                        

Zeszłam po betonowych schodkach do piwnicy, w której temperatura była o wiele niższa niż na zewnątrz, dzięki czemu było to dobre schronienie przed wysokimi upałami w południowej Nebrasce. Nagle coś przykuło mój wzrok. Lecz nie była to sterta pustych butelek po Whisky bądź zepsuta gitara, która dawno temu należała do mojej zmarłej siostry, choć ja również na niej grałam. Postanowiłam najpierw podejść do gitary, a potem sprawdzić dokładniej owy przedmiot. Przykucnęłam obok instrumentu i zalała mnie ogromna ilość wspomnień.

"Leżałam na łóżku próbując zasnąć, ale ta noc była dziwna. Zawsze mi się to udawało bez trudu- pomyślałam. Może to przez dzisiejszą pełnię? Ale to niemożliwe, nigdy pełnia nie przeszkadzała mi zasnąć. Położyłam się na plecach i zaczęłam liczyć owce. Mama mi powtarzała, że to dobry sposób na zaśnięcie.

1,2,3...

To był jednak zły pomysł. Nie udało się, niestety. Nagle zza drzwi usłyszałam kroki idące w kierunku mojego pokoju. Wrota do mej komnaty się otwarły i weszła moja młodsza siostra, Nicole.

-Hope, też nie możesz spać?- spytała

-Jak widać. Chcesz się obok położyć?- popatrzyła na stojącą w kącie gitarę i zapytała swoim słodkim głosikiem.

-Zagrasz dla mnie? Może to pomoże nam usnąć

-Dobrze, spróbujmy więc- ucieszona dziewczynka podbiegła aby przynieść instrument, podała go mnie, a sama usiadła na łóżku. Zaczęłam grać  naszą ulubioną, spokojną piosenkę. Przyciągnęłam palcami po strunach, a z instrumentu wydobyły się pierwsze dźwięki melodii. Grałam melodię piosenki, a Nicole radośnie śpiewała tekst. To nasze ulubione spędzanie razem czasu..."

FlashbackWhere stories live. Discover now