Dzień 1

130 12 0
                                        

Z domów unosił się zapach potraw wigilijnych i słychać było kolędy śpiewane przez dzieci. Wszystkie sklepy były zamknięte, jednak ulice były pełne ludzi. Wszyscy śpieszyli się na kolację wigilijną do rodziny. Nikt nie chciał się spóźnić na uroczystość. Niestety, taka sytuacja przytrafiła się Adamowi. Biegł najszybciej jak potrafił, dlatego już po paru minutach cały zdyszany dobiegł do domu babci. Wszyscy czekali na Adama z niecierpliwością. Jak co roku pomodlili się, zjedli i porozmawiali, a najmłodsi ekscytowali się na wieść, że niedługo Mikołaj przyniesie prezenty. Kolega wujka zgodził się przyjść przebranemu za Mikołaja, więc po chwili usłyszeli dzwonek do drzwi. Dzieciaki śpiewały i mówiły wierszyki, aby dostać upragniony prezent. Adam w tym roku też się ekscytował. Dziadek obiecał mu dać zegarek posiadający nadzwyczajne zdolności, ponieważ potrafił zatrzymywać czas na kilka chwil. Kuzyn Adama bawił się sterowanym dronem. Dron stuknął w pudełko z zegarkiem trzymanym przez Adama, przez co pudełko upadło na ziemię. Na szczęście, zegarek nie wyglądał na zniszony, a rodzina dalej świętowała.
                          . . . . . . .

Adam obudził się nie w mieszkaniu babci, lecz w obcym mu miejscu. Wstał z obskurnej kanapy i rozejrzał się po pomieszczeniu. Z kalendarza wynikało, że był pierwszy grudnia 1821 roku! Wyjście z pokoju było wyjściem z budynku, dlatego kiedy wyszedł ujrzał piaszczystą plażę i morze. Od razu przypomniała mu się Dominikana, w której był rok temu. Chciał się dowiedzieć jak wylądował w przeszłości. Adam spojrzał na niebie.
Co się stało? pomyślał. Nie zdawał sobie sprawy, że zepsuty zegarek na jego ręce zapewni mu świąteczną przygodę.

24 dniDonde viven las historias. Descúbrelo ahora