~ 1 ~

961 12 1
                                        

Pierwszy września.

Dominika zaczyna kolejny rozdział w swoim jak dotychczas kolorowym pełnym imprez życiu. Jak będzie się czuła w nowym, obcym i pełnym zagadek otoczeniu?

To nie pierwszy raz kiedy dziewczyna zmienia szkołę.

Jednak nigdy nie pozostawała sama, zawsze był ktoś kogo znała chociaż w małym stopniu - przez imprezy rzecz jasna. W małym miasteczku, w którym mieszkała każdy znał się z widzenia. Młodzież z tamtego miejsca pozostawiła w niej czarną historię. Jej przeszłość była czymś czego nastolatka chciała się wyzbyć. Codziennie czuła wstyd za to do czego się posuwała, aby tylko zostać zaakceptowaną i tą "najbardziej lubianą w szkole".

Jednak teraz staje przed nią nowa szansa. Nowe miasto, inni ludzie, innowacyjne możliwości. .

Aczkolwiek zapomnienie o poprzednim życiu wydaje się dla niej niemożliwe.

Dominika dostaje teraz w oczach innych czysta kartę i może wykreować nową postać, taką jaką od zawsze chciała być. Osobą lubianą nie za to, że robi to czego chcą o niej inni. Chciała akceptacji, możliwości pokazania siebie. Po prostu chciała być sobą.

Zeszła na dół czując ucisk w żołądku, nie widząc jednak czy występuje on ze stresu czy głodu. W każdym razie śniadanie zjeść powinna. Na blacie kuchennym zdążyła zauważyć pudełka z jedzeniem od firmy, która współpracuje z jej matką. 

Teraz czterdziestotrzylatka stała się kierowniczką w warszawskiej firmie, co pozwoliło zmienić ich życie na takie, o którym marzyła od kilkunastu już lat. Tak jak w jej marzeniach udało jej się nabyć dom na obrzeżach. Co prawda nie odznaczał się on niezliczoną ilością metrów kwadratowych i złotymi kranami, ale był za to bardzo schludny, nowoczesny i dobrze zorganizowany. Co pozwalało na uzyskanie idealnego zacisza domowego.

Ulubioną rzeczą Dominiki w jej nowym domu był kominek stojący w samym centrum salonu połączonego z kuchnią. Usiadła na kanapie przyozdobionej szarym, puchatym kocem i białymi jaśkami. Rozpoczęcie roku szkolnego w nowej szkole zaczyna się o 10:30 co pozwala jej na zjedzenie śniadania bez pośpiechu, jeszcze przed wyszykowaniem się. Miała tendencja do brudzenia ubrań podczas jedzenia. Tu spadnie keczup, tam kawałek puddingu czekoladowego, a ubrudzenie jedynej białej koszuli nie jest czymś o czym w tym momencie marzy.

Po śniadaniu kiedy przyszedł czas na przebranie Dominika stanęła przed szafą. Jak zwykle nie mam w co się ubrać. Wyjęła białą koszule która miała być podstawą jej stroju, a reszta ubrań z impetem poleciała na podłogę. Chyba powinnam sprzedać część ubrań.

Znalezienie jakiejkolwiek dłuższej spódnicy stanowiło nie lada wyzwanie. Jeszcze dwa miesiące temu te odsłaniające pół tyłka były by idealnym wyborem, teraz jednak dziewczyna musi się pozbyć ubrań o takim kroju pozwalając sobie na generalną wymianę swojej szafy.

Dominika pozwoliła sobie na udanie się do pokoju swojej mamy, aby pożyczyć jedną z jej spódnic za kolano, które musiała ubierać do pracy. Na szczęście kobieta była bardzo szczupła, więc pożyczanie ubrań nie stanowiło większego problemu. Jednak uwagę dziewczyny zamiast spódnicy przykuły czarne rozkloszowane spodnie, które natychmiast zostały przewieszone przez jej przedramię.

Po założeniu stroju, który jej zdaniem prezentował się wręcz idealnie, Dominika rozczesała włosy pozwalając im swobodnie spływać po jej ramionach i plecach. Na jej szyi zagościły perły po jej świętej pamięci babci. Makijaż czarną kredką i eyelinerem podkreślił jej bursztynowe oczy, a podkład dostatecznie wygładził koloryt skóry. Rozświetlacz w szampańskich tonach i czerwone matowe usta idealne dopełniły makijaż. Dominika spojrzała na siebie w lustrze delikatnie się uśmiechając na swój widok. Dawno nie wyglądałam tak delikatnie i kobieco.

Nietypowa (w trakcie korekty)Cerita yang bikin terobses. Temukan sekarang