10:02
Mabel - Dzisiaj o 18:00 przyjeżdża ekipa Zandera! SZUKAJĄ STAŻYSTÓW! Musimy TOTALNIE iść na spotkanie, będzie na naszym kampusie!
Mabel - Ps. Kup papier, skończył się <3
Odczytano 10:15
Mabel - Nie wywiniesz się tak łatwo, ostatnio byłam razem z tobą na koncercie RadZ, tym razem to ty musisz dotrzymać mi towarzystwa ;p
Ja - Papier kupiony, widzimy się o 16 w mieszkaniu?
Mabel - Nie spóźnij się! Dzisiaj naleśniki ;*
----
Siedziałam właśnie z książką i słuchawkami na uszach w warsztacie mojego brata, co jakiś czas zerkając na telefon. Mój chłopak Tomas nie dawał znaku życia od wczorajszego poranka, co przyprawiało mnie o ból głowy. Wyjechał z swoim kuzynem Nicolasem do Veracruz. Nie przepadałam za nim, był chamski i od pierwszego spotkania nie przypadliśmy sobie do gustu, na dodatek nie raz próbował nas rozdzielić. Teraz gdy zamieszkałam z bratem w Liverpoolu, byliśmy od siebie tak daleko, miałam wrażenie, że ciągle się od siebie oddalamy. Fakt, że mój chłopak mi nie odpisywał jedynie pogarszał całą sytuację. Nie miałam jednak większego wyboru, jak czekać na wiadomość od niego. Podniosłam głowę znad książki, mój brat Victor siedział przy naszym starym mercedesie, gdy zauważył mój wzrok, podszedł do mnie. Wyciągnęłam słuchawki z uszu, spoglądają na godzinę, powoli wybijała 15, jeśli chciałam wyrobić na czas, musiałam się zbierać.
- Muszę już iść, Mabel na mnie czeka -
- Weź Taxi -
- Jasne -
- Uważaj na siebie młoda -
Posłałam bratu lekki uśmiech, po czym wyszłam przed warsztat, by złapać taksówkę.
Nie musiałam długo czekać, a kierowca w taksówce okazał się wyjątkowo gadatliwy, więc czas upłynął mi niezwykle szybko.
16:00
Mabel jak zwykle zajmowała łazienkę tylko dla siebie, nie wyobrażała sobie wyjść z domu bez pełnego make upu, teraz zaś gdy została początkującą modelką, zaczęła usprawiedliwiać to reputacją. Nie przeszkadzało mi to za bardzo, nie potrzebował tak wiele czasu w łazience, wystarczał mi szybki prysznic i lekki make up, pasujący pod moją latynoską urode. Tak więc w czasie, gdy moja współlokatorka zajmowała łazienke, ja zjadałam naleśniki z budyniem. Mabel trzeba było przyznać, że jest prawdziwą kuchmistrzynią, a przynajmniej w kwestii naleśników. Mój telefon wydał z siebie dźwięk przychodzącej wiadomości.
Tomas - Wybacz kotku, trochę zabalowaliśmy i urwał nam się film ;*
Tomas - Nie gniewasz się, prawda? Wiesz, że potrzebowaliśmy tej imprezy ;)
Ja - Nawet nie wiesz jak się martwiłam, Nick mógł wciągnąć Cię w jakieś gówno ://
Tomas - Nie przesadzaj kicia, Nick jest spoko, wiem, że się nie lubicie, jednak jest rodziną i moim najlepszym kumplem
Ja - Rozmawialiśmy o tym, Nick jest mega nie odpowiedzialny, na dodatek ćpa!
Tomas - Znowu zaczynasz, Nick nie jest uzależniony, każdy raz na jakiś czas coś weźmie, za to ty odkąd wyjechałaś do Anglii zaczęłaś przypierdalać się do wszystkiego co robie, to tak nie działa Est.
Ja - Każdy raz na jakiś czas bierze? Chyba nie wziąłeś na tej imprezie?! Rozmawialiśmy o tym i tak przypierdalam się, bo zależy mi na nas.
Tomas - Gdy zgodziłaś się wyjechać do Anglii z bratem, jakoś nie zależało Ci na nas.
Ja - Dobrze wiesz, że nie miałam wyboru, nie wyciągaj tego teraz
Tomas - Proponowałem Ci wspólne mieszkanie, odrzuciłaś ofertę, mogliśmy być teraz razem.
YOU ARE READING
Oleander
Teen FictionEstella Baeza to 19 letnia studentka, która wraz z bratem Victorem przyjechała do Liverpoolu, on prowadzi warsztat samochodowy, ona studiuje na uniwersytecie. Estella ma chłopaka Tomasa, z którym są razem od 8 miesięcy, związek na odległość w ich pr...
