◁ㅤㅤ❚❚ㅤㅤ▷ㅤ

9 2 0
                                        

NOW PLAYING: YOUNGBLOOD||5SOS||SLOWED

Taehyung szedł wolno przez zaśnieżone ulice, pod nosem podśpiewując niedawno usłyszaną w radiu piosenkę, która w jego mniemaniu należała do tych bardziej denerwujących. Choć codziennie pod szkołę podwoziła go mama, tłumacząc, że przecież nie może się spóźnić, on miał w głębokim poważaniu nieobecności i spóźnienia, których z każdym dniem przybywało coraz więcej. Istniało bowiem ważniejsze zadanie, czyli odprowadzenie Jeon Jeongguka spod jego drzwi do szkolnej bramy. Robił to codziennie, odkąd tylko mógł chodzić sam do szkoły. Poznali się bowiem już w przedszkolu, gdy jeden wybił drugiemu przednie zęby plastikowym dinozaurem, a następnie dostał połowę pieniędzy uzyskanych od Wróżki Zębuszki. Codziennie przyjeżdżali do siebie na układanie puzzli, oglądanie kreskówek i uzupełnianie kolorowanek. W podstawówce razem wspólnie oglądali pierwszy film pornograficzny, w gimnazjum pierwszy raz poszli na podwójną randkę, a w liceum razem spróbowali pierwszego papierosa i łyka alkoholu. I właśnie wtedy ich drogi się rozeszły - Kim zapragnął podążać ścieżką starszych kolegów, która rozciągała się przez używki do wagarowania i łamania prawa, a Jeon nie chciał podążać za nim. Obrał kierunek nauki, mądrości i świetlanej przyszłości. Chciał w przyszłości przejąć firmę ojca, czyli istne imperium branży samochodowej. Natomiast jego czerwonowłosy przyjaciel pragnął żyć tu i teraz, dopóki jeszcze żyje. Chciał zasmakować tego, przed czym zawsze ostrzegała go mama, oraz poznawać nieznane dopóki nie padnie martwy, zaćpany gdzieś za rogiem swojego biedackiego, małego domku. Choć byli jak ogień i woda, czarny i biały - rozumieli się bez słów. Według Jeongguka byli bardziej jak yin i yang. Dwie zupełnie przeciwne energię, z czego każda z nich samotnie oznacza tyle, co nic. Potrzebowali siebie nawzajem, aby żyć. Uzależnili się od siebie, bardziej niż Taehyung uzależnił się od kodeiny. 

- Cześć hyung - mruknął niespodziewanie brunet, zagradzając przyjacielowi drogę - wyszedłem wcześniej z domu. Zaskoczyłem cię, co? Zawsze czekam pod drzwiami.

Czerwonowłosy pogłaskał jego starannie ulizaną czuprynę i zaśmiał się. Jeon był najlepszym przyjacielem, jakiego można sobie wyobrazić. Zawsze na czas, tam gdzie go potrzebujesz. Był przy nim na zawsze. Ale nie zauważał, że od czasu liceum zachowanie Jeongguka uległo zmianie. Wydawał się przygaszony, inny. 

Ale brunet tylko zdał sobie sprawę, że woli chłopców. 

A tym chłopcem był nie kto inny, jak sam Kim Taehyung. 

Poczuł to dokładnie pierwszego września, około dwa lata temu. Ten zaskakujący i nagły ścisk w żołądku, kiedy po rozpoczęciu roku jego przyjaciel zdjął z siebie ciasny strój, chodząc po całym domu jedynie w bokserkach. Jak nie mógł oderwać wzroku od jego rzeźbiącego się delikatnie torsu, wąskich, kościstych bioder i szerokich ramion. Jak pragnął tylko, żeby starszy zdarł z niego wszystkie ubrania i wziął go tu i teraz, na zepsutej kanapie w jego salonie. 

Ale co miał mu powiedzieć? Swojemu przyjacielowi? Był w nim beznadziejnie zakochany od dwóch pieprzonych lat. Niedługo na pewno mu przejdzie. 

Przecież nie ma innego wyjścia. 

Musi czekać, aż przestanie go kochać. 

Lub wyszeptać mu to do ucha, gdy padnie trupem po przedawkowaniu dopalaczy. 

Has llegado al final de las partes publicadas.

⏰ Última actualización: Sep 05, 2019 ⏰

¡Añade esta historia a tu Biblioteca para recibir notificaciones sobre nuevas partes!

out of reach;taekookHistorias para obsesionarse. Descúbrelo ahora