01.03.2012
13 letni Jeffrey Woods mieszka sam z Ojcem i Matką w Los Angeles.Jego ojciec pracuje całymi dniami,bynajmniej tak myślą jego najbliżsi.Tak naprawde współpracuje z nielegalną mafią.Wieczorem gdy wraca chodzi po klubach,opija się,zdradza Madeline (matka Jeffa)
Gdy Madeline "się czepia" o to Jacoba (ojca),ten zawsze reaguje agresywnie,i ją bije.To samo robi z Jeffem gdy zaczyna krzyczeć i płakać z jego powodu.
Jeff pov:Dzień jak każdy..Chujowy.Oo zbliża się 12 tatuś powinien już wrócić,jak zwykle punktualnie :) Szkoda że nie urywa się na całą noc,wtedy by go w ogóle nie było.Mama też nie śpi..Szkoda,przynajmniej ona unikła by tego..Codziennego..Koszmaru..
Nadeszła północ.Jacob wrócił..O dziwo..Dziś nie był pijany..
-Wróciłem.Mamy do pogadania.Jeff,Madeline.
-T..Tak..
Odpowiedziała roztrzęsiona kobieta.
-Haha,spokojnie skarbie,jak będziesz się słuchać i będziesz grzeczna to nic ci nie zrobię
Powiedział ze złowrogim uśmieszkiem na twarzy,bardzo fałszywym i troskliwym tonem.
-NIE BĘDE Z TOBĄ ROZMAWIAĆ!
Krzyknął Jeff drżącym głosem.Miał już łzy w oczach.
- Jeff proszę uspokuj się!
Powiedziała Madeline z płaczem,również drżącym głosem.
-Ty gówniarzu!Jak śmiesz się tak do ojca odzywać!Ja dla was zapierdalam,A ty do mnie takim tonem!?!
-Mówiłam żebyś nie krzyczał 😭Proszę Jacob,nie rób mu nic!😭
-W DUPIE CIĘ MAM!NIE ZAPIERDALASZ TYLKO WSPÓŁPRACUJESZ Z MAFIĄ!!
(mama)-CO
(tata)-CO
(tata)-Ja..Skąd ty to wiesz!
-WIDZIAŁEM TWÓJ TELEFON!
-CO?!O TY GÓWNIARZU,JAK ŚMIESZ TAM GRZEBAĆ!!
*Ściąga pasek,Jeff ucieka*
Madeline zaczęła bardzo głośno płakać.
(Jaka akcja)
Jeffrey pov:Jestem taki zły..Jak on śmie się wogóle do mnie odzywać!Po tym wszystkim co nam zrobił..Zdradza mamę po kątach..I jeszcze dodatku wczoraj gdy poszedł się umyć,odkryłem że jest przestępcą..(Ojoj Jeff XD)Znowu chce mnie bić.Muszę uciekać.Uhg...O boże..Argh..Znowu to uczucie..Ja..To boli..Ahhh jak się tego pozbyć!Chce żeby cierpiał..Tak bardzo tego chce..Muszę mu zrobić..Aaaghh...Jezu!MUSZE SIE TEGO POZBYC.
Madeline pov:Jacob wrócił do domu trzeźwy..To cud..Ale to nie ma różnicy.I tak będzie się nad nami znęcał..Jeff proszę tylko się nie odzywaj!!Jeju moje biedne dziecko! 😖Ja tego dłużej nie wytrzymam,to moja wina że do tego dopuściłam 😖
Jacob goni nastolatka po całym domu (xdd śmiesznie to wyglada jak tak sb wyobraźić,ale jak pomyślisz dlaczego go goni,to jednak smutno)
Wkońcu go dopadł,zamknął drzwi od kuchni.Jeff żucił w niego tależem,ale to nic nie dało..
-Mam cię smarkaczu..
-ZOSTAW MNIE!
*żuca się,wyrywa*
Jacob już się zamachnął,kiedy Jeff złapał jego rękę,i ją przekręcił!Jacob wrzasnął na cały dom!
Było słychać tylko jego kość,i wrzask.Czarnowłosy przyłożył mu z pięści,a z nosa jego ojca polała się krew.Jeffrey rzucił się na niego,i zaczął go bić,tak jak on to robił zawsze.Zrobilo mu się dobrze,a dziwne uczucie przeminęło.Po czym Jacob odrazu po tym rzucił się na niego i oddał obrażenia.Tylko dwa razy mocniej bo wiadomo,jest dorosły.Bił go przez dobre 5 minut,po czym bił go ściągniętym
już ze spodni paskiem,tak mocno jak tylko potrafił.Jeff był wykończony,i wydukał tylko "Proszę..Zostaw mnie.."
Jeff pov:Kiedy mogłem go wreszcie sprać,tak jak zawsze na to zasługiwał,poczułem ulgę.Zrobilo mi się tak dobrze..Wspaniałe uczucie..Mimo że jestem pobity jak nigdy..Jestem szczęśliwy..Pierwszy raz od dawna.."
Po czym zemdlał.Z przerażającym uśmiechem na twarzy.
Hejo.Jest to pierwszy rozdzial,i moja pierwsza książka.Nie wiem czy ktokolwiek to czyta szczerze mówiąc,ale jeśli tak,to dziękuję c: Naprawdę długo zajmuje napisanie takiego tekstu.Mam nadzieję że się podoba.Wiem że nie jest to jakaś straszna creepypasta,a raczej w ogóle nie jest,ale byłby to raczej ciekawy film z tego moim zdaniem ;p Mam nadzieję że się podoba.
YOU ARE READING
Jeff The Killer (moja wersja)
ActionOryginalna opowieść Jeffa jest cholernie bez sensu i jest nieciekawa (bez obrazy dla autora) A postać jest moim zdaniem dosyć fascynująca.Tak wiem,jest 2019.Ale pora to poprawić.Będzie fajnie,przeczytaj se.
