Akt 1

111 6 63
                                        

Kolejny dzień, kolejni klienci, kolejne zdobyte pieniądze. Młoda, czarnowłosa kobieta rozgląda się nieco leniwie po sklepie, sprawdzając, czy nie trzeba podejść do jakiegoś klienta i mu pomóc. Albo klientki, bo butik ten często odwiedzają nadziane damy, które chcą kupić sobie nową torebkę, czy biżuterię. W końcu, ten pawilon sprzedaje tylko markowe torebki, biżuterię, czy też buty. I właśnie jedna taka, wyraźnie zamożna, wchodzi tutaj- ubrana w czarny kombinezon, w płaszczu ze wzorem w panterkę, z włosami w kolorze ciemnego brązu. Zaczyna chodzić po sklepie, jakby czegoś szukając, ale nie wiedząc, gdzie szukać. Młoda ekspedientka od razu podchodzi do niej, z uprzejmym uśmiechem, jaki daje każdemu klientowi. W końcu, menadżer oskubałby ją żywcem, jakby przypadkiem jakaś bogata lalunia lub przylizany nowobogacki złożyłby jakiś donos. A tacy się zdarzyli już.

— Witam. Czy mogłabym pomóc w czymś?— odzywa się delikatnie czarnowłosa, a brązowowłosa mierzy ją wzrokiem. Młoda kobieta jest ubrana w eleganckie ubrania, z tego sklepu dodatkowo i na swojej koszuli ma plakietkę z imieniem oraz nazwiskiem: "Agnès Foix". Bogata pani jedynie wzrusza ramionami.

— Może mi pani pokazać biżuterię? Moja teściowa, niestety, chce tylko taki prezent...— odpowiada jej dama, a mówiąc o teściowej, da się usłyszeć w jej głosie trochę jadu. Gablotę z biżuterią da się zobaczyć po wejściu do butiku, jednak panna Foix nic nie mówi na ten temat, potulnie kiwając głową ze zrozumieniem.

— Oczywiście. Proszę.— oświadcza Agnès, prowadząc klientkę do szklanej gabloty.

Jej obcasy lekko uciskają ją, co jest uwierające dla dwudziestolatki i męczy do tego. Będzie musiała zażyć witaminy jak nic po tym. Szczęśliwie, nie spowalnia jej to aż za bardzo i podchodzi z klientką do gabloty. Wewnątrz niej, jest mnóstwo złotych oraz srebrnych pierścionków, naszyjników, bransoletek, kolczyków, zegarków, wiele z nich posiada w sobie kryształy, takie jak diamenty, ametysty, szafiry... w tym kawałku szkła oraz drewna znajduje się dobre kilka milionów. Agnès pozwala pani przyjrzeć się ozdobom, dając jej czas na wybór. W trakcie tego, dostrzega jak pewien mężczyzna wchodzi do butiku i samemu podchodzi do nowej pracownicy, którą czarnowłosa musi pilnować. Ogląda ona ostrożnie, jak dziewczyna niepewnie podchodzi z panem do torebek, prezentując mu najróżniejsze marki.

Pewnie szuka prezentu dla żony lub matki i nie wie, co byłoby najlepsze. Albo też sprawia niespodziankę dla swojej córki, z jakiejś okazji. Lub samemu kolekcjonuje torebki, nigdy nie wiesz. Agnès szybko traci nim zainteresowanie, gdy jej klientka prosi o pomoc:

— Mogę zobaczyć z bliska tę bransoletkę?

I wskazuje na dość koszmarną, złotą bransoletkę, z motylkiem, która może i jest ze znanej marki, lecz wygląda zwyczajnie źle, jakby była z lumpeksu oraz plastiku. Panna Foix cicho potwierdza, że można i zaczyna otwierać gablotę. Momentalnie, jej palce drętwieją, utrudniając otwarcie gabloty. Czarnowłosa, nie traci jednak uśmiechu, nieco siłując się z gablotą, aż nie otwiera jej, wyciągając odpowiednią bransoletkę. Gdy pani w panterkę ogląda bransoletkę, również zwracając uwagę na cenę, dwudziestolatka bierze odpowiednie wdechy i wydechy, wyuczone, by przypadkiem nie udusić się. Przeklęta choroba... gdyby nie ona, nie musiałaby się przejmować tym, by ta klientka wyszła jak najszybciej i żeby jak najszybciej wymknąć się na witaminy. Niestety, taki los i nic nie można poradzić na to.

— Polecić coś innego pani...?— oferuje Agnès, jedną z rąk wskazując na resztę biżuterii. Nogi również jej drętwieją, niech ta babka się zbierze szybciej, Foix powoli błaga o to w myślach. Szczęśliwie, ta kobieta jest wyjątkowo zdecydowana:

— Nie, ta jest odpowiednia.

Słysząc to, Agnès prędko zamyka gablotę, również z bransoletką podchodząc do kasy. W trakcie, gdy kobiety dokonują transakcji, a także dwudziestolatka pakuje bransoletkę w śliczne, papierowe opakowania i w trakcie tego wszystkiego, da się usłyszeć coś nagle. A jest to donośny, męski głos:

Clair de LuneUnde poveștirile trăiesc. Descoperă acum