Prolog

442 34 14
                                        


Korekta 27.10.2020 oraz 05.06.2025

Wyspa Berk. Duże królestwo króla Sączyślina.

Ale czy to on powinien rządzić?

Czy to on był pierworodnym synem Heriana Wspaniałego?

Czy nie miał rodzeństwa?

Czy zawsze on był królem Berk?

Czy to on powinien nosić koronę?

Otóż NIE. A przynajmniej tak mówią legendy.

************************

W źródłach jest napisane, że król Sączyślin Wspaniały miał brata, starszego o dwie wiosny. Po śmierdzi ojca rządził on sprawiedliwie i godnie, tak  jak nauczył go ojciec. Wszyscy poddani go kochali, tak samo jak jego małżonkę, Valkę.

Pewnego wieczoru król wyszedł na rady, wracając, kiedy był prawie w skrzydle które zamieszkiwał razem z żoną, usłyszał przeraźliwy krzyk.
Jego żona którą była w czwartej ciąży zaczęła rodzić. Był przerażony ponieważ wcześniejsze trzy ciąże poroniła. Najwidoczniej Thor nie chciał obdarować ich potomstwem, ale oni wciąż próbowali, pragnęli mieć dziecko.

Po trzeciej stracie, kobieta była zdruzgotana na szczęście mąż zawsze ją wspierał i starał się podnieść ją na duchu. Po dwóch miesiącach okazało się, że kolejny raz spodziewa się dzieciątka. Ciągle leżała, źle się czuła i mdlała ale miała nadzieję, że tym razem się uda, modliła się do bogów oraz przestrzegała wszystkich zasad lekarskich,

Teraz Stoick biegł przez korytarze żeby przynajmniej trochę pomóc żonie. Gdy dobiegł i otworzy wielkie wrota, było za późno. Łoże było całe we krwi tak jak jego ukochana. Wszyscy mieli smutne miny, król potrzedł do Valki i nie zwracając uwagi na krew, przytulił ją i pozwolił jej się wypłakać. Po chwili do pokoju wtargną doratca króla- Pyskacz.
Spojrzał w oczy przyjaciela, mimo że nie byli związani krwią był przerażony widząc małżeństwo w tym stanie. Potrzedł do łóżka pary i ze łzami w oczach poklepał przyjaciela po ramieniu. Królestwo okryto żałobą.

Pewnego słonecznego dnia było inaczej. Wszyscy się cieszyli, były dziś urodziny króla. Każdy się radował i uśmiechał, każdy z wyjątkiem królewskiej pary, która nadal nie mogła zrozumieć czemu Thor tak bardzo nie chce, aby mieli oni potomka.

Około godziny 12 w całym zamku można było usłyszeć krzyki. Wszyscy wbiegli do sypialni króla, lecz nikogo tam nie było. Każdy z zebranych uważnie przejrzał wszystkie kąty. Odnaleziono jedynie otwarte drzwi balkonowe, krople krwi na posadzce i liścik:

Z wielkim uszanowaniem moi drodzy porwałem waszego ukochanego króla i królową jeśli ich jeszcze zobaczycie to martwych. Najlepiej módlcie się za ich żywot.

Nikt już się nie odezwał. Pyskacz ogłosił w królestwie kolejną żałobę, wszyscy byli zszokowani i przerażeni wydarzeniami, które działy się na ich wyspie. Najpierw niewinne dziecko, a teraz ich władcy. Każdy ubierał się na czarno, nie było ani jednej duszy, która nie tęskniłaby za królewską parą. Kochali ich nad życie, więc okryli się całkowitą żałobą.

Nikt do dziś nie wie co się z nimi stało.

-I to koniec?- zapytała mała blondyneczka.

- Tak malutka. To koniec- powiedziała jej mama.

- Ale ja nadal nie rozumiem czemu tu jesteśmy!

- Jesteś jeszcze na to za młoda Astrid.

- Ale skoro to legenda to po co mi ją powiedziałaś?

-Pamiętaj w każdej legendzie jest ziarnko prawdy.- kobieta uśmiechnęła się i pocałowała czułko 3-letniej córeczki.- Dobranoc.

-Pa mamusiu.- dziecko przykryło się kołderką i powoli zasnęło.

Ahh kochani co tu dużo mówić kolejną książka 😂 dziś widzimy się jeszcze raz tu i w pain, love, fear... A oto jak będę wstawiać rozdziały w wakacje:
Pn. Pain, love, fear...
Wt. Smocza przysięga
Śr. One-shoty 1 lub 2
Cz. The truth...
Pt. Pain, love, fear...
Sb. One-shoty
Nd. Wolne 😂

**********************
08.07.2022r.

Także ten.... Zapraszam...?

2025 r
Żyjeee

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Jun 05, 2025 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

"The truth counts"Where stories live. Discover now