Betty:
Przyjechałyśmy z mamą i tatą do naszego nowego domu wczoraj późno w nocy. Domek był śliczny, nie duży i z małym ogródkiem. Byłam trochę zła na rodziców bo powiedzieli mi to dopiero tydzień przed, ale nie miałam się z kim żegnać. Nie miałam przyjaciół. Wcześniej mieszkaliśmy w NY, to wielkie miasto, więc na tle pięknych i popularnych dziewczyn, którym zależy tylko na ilości obserwujących na instagramie. Którego ja nawet nie miałam. byłam nikim. Przyjechaliśmy tu, bo mama znalazła pracę na stanowisku redaktor naczelny, a tato miał zostać reporterem. Podejrzewam, że często będę zostawać sama w domu. Każdy nastolatek (a przynajmniej każdy normalny) bardzo ucieszył by się z wolnego domu, większość dni w miesiącu. No, ale nie ja. Jestem nudną dziewczynką z sąsiedztwa.
-Elizabeth podoba ci się tutaj? Przyznaj że jest pięknie- zachwyciła się.
-Tak mamo, cudownie- westchnełam.
Rano tata zawiózł mnie do szkoły, aby wypełnić resztę papierów. Nie robiłam sobie nadzieji że jeszcze kiedyś mnie odwiezie. Kiedy weszłam do szkoły od razu powitał mnie bardzo uroczy brązowowłosy chłopak z uśmiechem na twarz.
-Elizabeth Cooper?- spytał energicznie.
-T-tak- lekko się zająknełam i przez to na twarz wpłyneły mi rumieńce.
-Świetnie, jestem Kevin Keller i pomogę ci zapoznać się z naszą szkołą.
Pokazał mi wiele ciekawych miejsc, później zaczął poznawać ze mną ludzi. Poznałam Joshie, i dowiedzałam się że mój towarzysz jest gejem. Kev zaczął pokazywać mi różne grupy ludzi od pilnych kujonów, do których rozważałam dołączenie, lecz chłopak mi tego odradzał, twierdził że są bardzo przemądrzali i znudzę się ich paplaninom po kilku minutach. Stwierdziła że na razie posłucham chłopaka i nie będę z nimi nawiązywać kontaktu. Później poznałam Buldogi, drużyna footbalu. Nie powiem byli ładni, ale nie wiem czy coś oprócz tego.
-A to kto?- spytałam wskazując zaintrygowana grupą ludzi w skórach, nie miałam zamiaru bliżej ich poznawać bo nie powiem wyglądali groźnie. Kevin szybko opóścił moją rękę wskazującą na grupkę.
-Zwariowałaś nie pokazuj ich palcem, lepiej chodź odejdziemy i tam ci wszystko wyjaśnię- odeśliśmy kawałek tak, aby nie było nas widać i chłopak zaczął wszystko tłumaczyć- to niebezpieczny gang. Serpents. Robią co, kiedy i jak im się podoba na tego jednego leci połowa dziewczyn, oczywiście nie odrzuca zalotów napalonych nastolatek, ale to nie trwa długo, wiesz taki Cassanova.
-Aha, a tak dokładniej to który to ten przystojniak?- zapytałam w tym samym czasie w którym (chyba) on przeszedł obok- Czy to ten?
-Taaaa- odpowiedzał Kev, nie powiem był ładny, ale zapewne tak jak z footbalistami, nic poza tym.
Lekcje zleciały, szybko. Po powrocie do domu, oczywiście pieszo nie zastałam nikogo w domu, później tylko dostałam sms od mamy że wrócą jutro.
YOU ARE READING
Bad relationship
RomanceElizabeth jest miłą spokojną dziewczyną, przyjeżdża do Riverdale nie z byle powodu, Jughead typowy Cassanova Riverdale Hight. Czy Jug zmieni się dla Betty, a może odwrotnie? Jeśli wam się podoba pokażcie mi to.
