¡Ay! Esta imagen no sigue nuestras pautas de contenido. Para continuar la publicación, intente quitarla o subir otra.
the night we met, minsung
by upswszystkozajete
enjoy.
O tej porze kwiaty nie kwitły. Ptaki nie śpiewały, na niebie rzadko ukazywało się słońce. Drzewa były nagie, oczyszczone z liści leżących na zimnym bruku, po którym właśnie szedł Jisung. Gula w jego gardle zaciskała się z każdym jego krokiem. Jego palce, co chwilę dotykające rozpalonej pomimo niskiej temperatury twarzy, drżały. Nie wiedział, czy to z chłodu, ze stresu czy ze smutku.
Nieraz czuł to, gdy szedł na cmentarz. Ba, było tak niemal zawsze. Nie potrafił dobrać słów, gdy mówił do kamiennego, ładnie udekorowanego przez państwo Lee nagrobka samotnie sterczącego pośród krzewów i drzew. Lubią maksymalizm w przeciwieństwie do syna. Minho był minimalistą, nie wymagał od świata idealizmu, nosił się dość ubogo jak na swój majątek.
– Proszę, weź to – mówił, gdy splótł razem ich dłonie na śnieżnobiałej pościeli szpitalnej, a na jego twarzy pojawił się rumiany, słaby uśmiech. Ten paskudny uśmiech, który potrafił rozjaśnić nawet najbardziej ponury dzień. – Potrzebujesz tego bardziej. – Dodał po wgłębieniu w zmarznięte palce jasnowłosego naszyjnik z akwarynowym, ładnie wykończonym kamieniem zawiązanym na srebrnym sznureczku. Może celem Minho było, by Jisung sprzedał kamień i zarobił na siebie i cierpiącą z biedy rodzinę.
Mylił się, bo ten pozornie głupi naszyjnik towarzyszył mu każdego dnia i wieczora. Kto mógł jakkolwiek się dziwić, to była jedyna pamiątka po tym wiecznie rozweselonym i dokuczliwym chłopaku pozostawiona Hanowi. Boże, on targał ten nabytek wszędzie, gdzie mógł. Bał się wypuścić go z dłoni, więc trzymał go najmocniej, jak potrafił.
Rodzice Minho mieli pieniędzy jak lodu, więc wyrzuceniu kilku zbędnych banknotów na wisiorek nie towarzyszył ni sprzeciw, ni żałość. Siedmioletni Lee uparł się, by go zakupić. I tak, przez następne osiem lat na szyi młodzieńca prasował się kamyk akwamarynu, a następnie znalazł się na karku Jisunga. Kto wie, może pojawi się kolejna osoba, która ten nabytek przejmie i będzie o niego dbać jak poprzednicy?
Dlaczego to była jedyna pamiątka po Minho? Starsi Lee zdecydowanie nie przepadali za Jisungiem. Bóg wie dlaczego. Przez to, że pochodził z ubogiej dzielnicy? Przez to, że zmagał się nie tylko z biedą, ale i schorowanym ojcem i brakiem matki? Przez to, że zmienił ich syna w „pedała"?
Spłowiałe już kosmyki włosów Hana motały się pod wpływem wiatru pędzącego w niego z każdej strony. Poprawił wełniany szal, zarzucając go gwałtownie za plecy i zadrżał, gdy zobaczył olbrzymi kamienny nagrobek podpisany elegancką czcionką „Lee Minho", a pod spodem „25.10.1998 – 17.11.2017". Czyli dokładnie rok wcześniej. Rocznica śmierci Minho wypadała siedemnastego listopada, tego roku w sobotę.
Jisung zdecydował się na grób przyjść całkiem sam, wieczorem, gdy na cmentarzu nie miało być tłumów. Choć, umiejscowienie nagrobka było wręcz idealne, by samotnie spędzić parę chwil sprzątając go czy porozmawiać ze zmarłym bliskim.