Kim jestem?

5 0 0
                                        

Nazywma się Amelia [...]. Mieszkam w dużej miejscowości na północy Polski, morze... Piękne widoki, zachody. Siedzieć na molo do nocy- Gdańsk. To moje miejsce, moichc marzeń, mojego życia. Chociaż mieszkam tu od zawsze przeprowadzałam się z tryliard razy. Tu lub tam. Teraz mieszkam w spokojnej dzielnicy w stylu lat 90. Kamienjce położen jedna przy drugiej, lampy siecące w odcieniu żółtym kiedy czaczyna się ściemniać. Piękne zodbione pomosty. Niedaleko tego raju znajduje się same centrum. Mnustwo kudzi, wysokie wieżowce, ludzie których już nigdy nie zobaczysz, galeire handlowe, biórowca. Raj na betonie. Lubiłam te zmiany w moim życiu. Wszędzie jest inaczej nie ma dwóch takich samych miejsc na ziemi, ludzi...
Wszystko zawsze jest inne, po ulicach mojego miasta zawsze chodze z bananem na twarzy, chciaż mam na nie uczulenie, uśmiecham się od ucha do ucha chociaż żadko tak naprawdę się uśmiecham, ostatni raz się uśmiechnełam kiedy osoba na której mi zależało powiedziała że jestem dla tej osoby ważna. Przywiązałam się, co ztego że tydzień później mnie zostawił i najprawdopodobniej nigdy go już nie zobacze?  Jego kolega w szkole cały czas mnie irytuje, a jedyna dobra sytuacja w tej chwili to że on się przeprawadził.

Nie będzie to wielka historia miłosna, jak już to o złamanym sercu, ale nie chce żebyście mnje znienawidzili więc zostawmy ten temat.

Szkoła, za rok ide do średniej. Z moimi wynikami masakrycznie boje się o to że się nie dostane. A jak już bym się dostała wziąże się tk z kolejną nową klasą, kolejną. Już szóstą. Tak chldziła już do pięciu różnych szkół, to troche dziwne ale w każdej z nich była kimś innym. W pierwszej i drugiej klasie byłam tym popularsem, przewodniczący klasy, zawsze ma racje, najpiękniejsza, wszycy cię uwielbiają. Klasa była cudowna, masakrycznie zżyta ze sobą a przynajmniej miałam takie wrażenie, naszej nierozłączności która zniszczyła się w wakacje.

Wszycu szli do 3 klasy, ja zmieniłam szkołe, orzez przeprowadzkę. Oczywiście miejsce miss było już zajęte więc ja stałam się jej wrogiem. Czy to nie cudowne mieć drużyne przeciwko drużynie. Każh mógł zdecydować po jakije stronie będzie. Takie zawody kto cie bafdzije lubi, kto miał wiecej ludzi tem rządził. Chore, ale prawdziwe. Kolejna połowa czartej klasy, drugi semestr przechodze do innej szkoły nikogo nje znam i jakoś jei chce nikogo znać. Stałam się nerdem tym ktöry każdy omija na korytarzu i najwyższej soyta się ciebie jaka była praca domowa z majcy.
Czy to co pisze nie jest zbyt nudne?

Przejdźmy do rzeczy- kolejna szkoła- jestem żyletą czyli...

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: May 19, 2019 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Bitch- poznaj moje życie.Stories to obsess over. Discover now