Zaktualizowaliśmy nasze Wytyczne Treści.
Zapoznaj się z najnowszymi wytycznymi, aby nadal bezpiecznie udostępniać historie.

○ 1

97 10 0
                                        

*TAEHYUNG POV*

Wybiła 19, właśnie skończyłem pracę w firmie mojego ojca. A co się z tym wiąże? Będę mógł cała noc przesiedzieć w moim ulubionym kasynie. Wyszedłem szybko z biura zabierając swoje rzeczy i pojechałem do domu by ubrać się idealnie na tą okazje. To miała być moja noc, to ja mam wygrać wszystkie nagrody. Gdy tylko dotarłem do domu zaczął grzebać w mojej garderobie która oczywiście była ogromna i zaopatrzona w najlepsze ubrania od znanych projektantów. Z racji, że byłem już nieco spóźniony zacząłem zakładać byle co w pośpiechu.. Zreszta i tak we wszystkim wyglądałem dobrze. Wychodząc szybko z domu musiałem nakarmić psa i zabrać trochę pieniędzy jakbym miał przegrać to chociaż wcisnę kilka tysięcy łapówki a nagrody będą moje. Wsiadłem do samochodu i pojechałem w kierunku mojego celu. Już nie mogłem się doczekać aż zobaczę główna nagrodę, moi ludzie zapewniali mnie, że to będzie coś mocnego i na to liczyłem.

Kiedy dojechałem na miejsce i wszedłem do środka doznałem szoku. Przy moim stoliku klęczał młody brunet który wyglądał może na 20 lat? Maksymalnie 21 lat. Jego dziecięca uroda bardzo mnie zszokowała no ale trudno, usiadłem ze spokojem na swoim miejscu.
-Skąd go macie? Napadliście na przedszkole czy jak? -Mruknąłem pod nosem przyglądając się chłopakowi.
-Jak zwykle wredny. Słuchaj, jak wygrasz kolejne 3 partyjki to będzie Twój. Cieszysz się prawda? Będziesz mógł z nim zrobić co chcesz -Rzekł mój największy wróg i usiadł spokojnie na swoje miejsce.

Nie mogę do tego dopuścić, żeby akurat ta osoba wygrała ten kokosowy łeb. Wiec musiałem trochę poszukiwać a akurat w tym byłem dobry. Kiedy zaczęła się gra, od razu zacząłem kombinować i sabotować grę innych tylko po to żebym wygrał. Wszystko szło zgodnie z planem a ja wygrywałem co mnie niezmiernie cieszyło. Po zakończonej rozgrywce rzuciłem wszystko na stół patrząc na wszystkich ze satysfakcja w oczach.
-Wy serio myśleliście, że wygracie? Jestem mistrzem w tym a wy ciągle się wykładacie -Roześmiałem się odchodząc od stołu i spojrzałem na chłopaka przy którym od razu kucnąłem.
-Jak masz na imię młody? Ile masz lat i gdzie mieszkasz?
-To jakiś wywiad? Nie powiem Ci niczego -Warknął ozięble patrząc mi w oczy i odsunął się.
-Powiesz mi bo od dziś należysz do mnie. -Wstałem już nieco zdenerwowany łapiąc go mocno za nadgarstek i poszedłem z nim do samochodu w milczeniu. Nawet nie wiem jak zacząć z nim rozmowę bo znając życie zaczął by do mnie pyskować a ja bym go uderzył.. Nie chciałem go krzywdzić, wydaje się na bardzo sympatycznego chłopaka tylko teraz jest wredny bo pewnie chce pokazać, że nie będzie mi łatwo go ustawić.

Wsiadłem z nim do samochodu i zapiąłem mu pas dla bezpieczeństwa, nie wiem co we mnie wstąpiło.. Poczułem, że muszę się nim zająć jak rodzic który prowadzi biedne zagubione dziecko przez świat. Pojechałem z nim szybko do domu, po drodze próbowałem zacząć jakaś rozmowę ale oczywiście kończyło się to chamskim tekstem ze strony młodszego który powoli zaczął mnie irytować swoim dziecięcym zachowaniem. Kiedy dotarliśmy na miejsce od razu poszedłem do kuchni robiąc nam coś do jedzenia. Pewnie był głodny po tylu godzinach siedzenia tam i czekania kto wreszcie go wygra.
-Masz psa! Jest uroczy! Jak się wabi? Mogę się nim zająć? Może spać ze mną? -Zaczął zadawać masę pytań.
-Wabi się Yeontan i tak może spać z Tobą. Twój pokój jest na górze po prawej stronie. Jest przestronny wiec nie będziesz narzekał -Spojrzałem na niego poważnym wzrokiem na co on jedynie się uśmiechnął.
-No dobrze.. Dziękuje Panie Kim.. A tutaj mi się nic nie stanie prawda? Nie chce wracać do poprzedniej osoby, oni mnie tam wszyscy bili a to nie było przyjemne.. -Młody westchnął smutno spuszczając głowę.

Patrzyłem na niego zaciekawiony i podszedłem do niego powoli przytulając młodszego do siebie ostrożnie. Czyżbym nie był pierwszym jego właścicielem? A może on uciekł od kogoś i teraz będziemy mieć przechlapane. Miałem jedynie nadzieje, że brunet nie będzie się mnie bal po swoich wszystkich przejściach.. Podniosłem się powoli biorąc go na ręce i zaniosłem spokojnie do pokoju. Posadziłem go na łóżku i rzuciłem mu oschle piżamę na łóżko. To nie ja mam być miły.. To on ma być miły dla mnie. Poszedłem do łazienki by wziąć ciepła kąpiel i cieszyć się, z jakże pięknej wygrany. Jednak gdy tylko wszedłem do cieplej wanny pełnej piany.. Nagle wszystkie moje przemyślenia wróciły.. Co jeśli jego rodzina go właśnie szuka? Albo jego partnerka? Co jeśli on ma 16 lat i to przeze mnie zawali sobie szkole?

Lecz moje przemyślenie nie trwały jakoś długo, gdy tylko wyszedłem z wanny i owinąłem ręcznik wokół bioder usłyszałem krzyk młodszego.. To nie był krzyk radości, a wręcz przeciwnie..

——————————————————————

Tak, zaczęłam znowu pisac! Ten rozdział to totalne dno.. Ale pisze to dla swojej przyjemności (i moich znajomych 8))) wiec nie czepiajcie się jeśli są jakieś błędy składniowe poprawie się na następny rozdział 😚😚

To już koniec opublikowanych części.

⏰ Ostatnio Aktualizowane: Mar 29, 2019 ⏰

Dodaj to dzieło do Biblioteki, aby dostawać powiadomienia o nowych częściach!

Bad boy. Good lips. *kth • jjk*Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz