Rada lordów zdominowała Królestwo Eralu król Edwin jest bezbronnym starcem i ich marionetką
Książe Edward i Księżniczka Heraklia zostali przez nich odsunięci od władzy do najdalszego zakątka kraju . Czy ktokolwiek jest w stanie pokonać lordów czy p...
Oops! This image does not follow our content guidelines. To continue publishing, please remove it or upload a different image.
Lord Outh najpotężniejszy z lordów królestwa Eral przewodzi radzie lordów . Zrobił marionetkę z króla Edwina a dwójkę jego dzieci wygnał do dalekiego zamku na południowym zachodzie . W praktyce ma takie same prawa jak król a w zamku Eral stolicy królestwa witany jest jak w domu . Rada składa się z 28 lordów , 15 jest mu przychylnych 4 jest niezdecydowanych a reszta to osoby popierające jego rywala lorda Arlick . Lord Arlick ma duże wpływy co więcej do niego należy zamek Dreight , Gdy by tego było mało przyjaźnił się z dziećmi króla Edwina zanim je wygnał . Mistrzowie sztuk wojennych z zamku Dreight byli jednymi z najlepszych wiele świetnych rycerzy szkoliło się tam . Rycerz Emer był jednym z nich prowadził właśnie szkolenie. Nie był potrzebny 200 rekrutów uderzało w manekiny stępionymi kamiennymi mieczami . Każdy utrzymywał rytm wszystko było dobrze . Poza jednym od 4 dni nie wracał posłaniec z zamku Outhrous . Miał on wiadomość o nadciągających gromadach bandytów którzy bezo panowania grabią wsi przy zamku Southbase . Jako największe lenno zobowiązane jest wysłać co najmniej 20 % żołnierzy w większości wypraw to zamek Dreight wysyła 60 % . Ale mistrzowie sztuk wojennych mieli ważniejsze zadania od tygodnia przy szkoleniach zawsze było ich co najmniej 3 wychwytywali najlepszych uczniów i prowadzili szkolenia osobiste na prośbę lorda Arlicka . Mieli być to elitarni żołnierze na usługach dzieci Króla Edwina . Ale póki co przewodzi nimi Emer na usługach lorda Arlicka , póki co 10 czarnych rycerzy o elitarnym wyszkoleniu stacjonuje w mrocznym lesie . Są oni ekstremalnie tajną jednostką o których wiedzą tylko mistrzowie sztuk i lord Arlick . Przewodził nimi Serpent główny mistrz sztuk walki z zamku Dreight .
Ranka Serpent przyjął posłańca od lorda Arlicka prosił o gotowość w razie ,, problemów" z lordem Outh'em . Każdy wiedział co oznacza ,, problemy " wszyscy lordowie wiedzieli że prędzej czy później dojdzie do Waśni między lordem Outh'em a lordem Arlickiem . nie wiadome było tylko kto wygra .
Rada lordów jak zwykle się zebrała o południu w zamku Eral od kąt lord Outh i jego zwolennicy uczynili z niego marionetkę . Król Edwin był stary i słaby miał już 76 lat od 16 nie był w stanie rządzić . Lord Outh to wykorzystał i zajął jego miejsce co prawda nie oficjalnie . W sali rady było już 25 lordów więc zaczęto spotkanie . Lord Outh pierwszy zabrał głos - Witam wszystkich lordów na tym posiedzeniu czeka nas dzisiaj do omówienia sprawa nie cierpiące zwłoki . Pragnę przedyskutować jedną ze spraw wewnętrznych naszego wielkiego królestwa . Mianowicie pragnę by elitarny oddział czarnych żołnierzy ukrywających się w czarnym lesie został rozwiązany - To zdanie lord Outh wypowiedział z widoczną rozkoszą . Wszyscy lordowie stali osłupieni nie wiedząc za czym lub przeciwko czemu mają głosować . Lord Arlicken otrząsnął się i po kilku marnych próbach najpierw udawania że nie wie o co chodzi a następnie wypierania się lord Outh wysunął ostateczny argument . - Pewnie zastanawiałeś się czemu nie odpowiadałem na twoje wezwania dotyczące stawienia się z armią . Cała stacjonuje przy mrocznym lesie i wybiją każdego czarnego rycerza jeżeli dam im taki rozkaz . A teraz rozkazuję ci rozwiązać tą jednostkę i ustąpić ze stanowiska lorda zamku Dreight . Te słowa wywołały poruszenie na sali - A kim jesteś by mi rozkazywać ! - Ja jestem królem królestwa Eral - Wszyscy lordowie na sali byli osłupieni . Nikt nie śmiał by się odezwać w takiej chwili nawet jeśli nikt nie wiedział co powiedzieć .- Lord Outh nie spodziewanie wyjął 5 noży do rzucania zza pasa . Było to nielegalne ale nikt nie miał wątpliwości co spotkało by strażników gdy by zechcieli go powstrzymać . Rzucił jednym nożem prosto w kierunku lorda Arlickena . Ten bez trudu wykonał unik , wszyscy lordowie przepychali się by jak najszybciej uciec z sali posiedzeń . Lord Outh trafił dwóch uciekających lordów jeden raz spudłował . Ostatni nóż zachował sobie wiedział że gdy go rzuci Arlicken zrobi unik a on pozbawi się jedynej przewagi w bitwie . Ale lord Arlicken uskoczył przed czymś czego Outh nie zobaczył . Po kilku skokach i skołowaniu Outha , Arlicken był przy drzwiach i po prostu przez nie wyszedł . udało mu się to ponieważ Outh był więcej niż pewien że Arlicken zechce stłumić jego mały bunt w kolebce .
Serpent właśnie przyjmował jednego z czarnych rycerzy którego wysłał na zwiady - Serpent wojska czekają pod naszym lasem - Jak to !! czyje !! - Z tego co widziałem lorda Outh'a , ma mnóstwo ludzi z kuszami mieczami chcą nas zniszczyć !! - Dobrze ruszasz do zamku dreight poinformujesz lorda Arlicka. Ja i 8 naszych przyjaciół my wyruszymy w wędrówkę do Northbase spotkamy się za tydzień w Southbase . Zbierz wszystkich nowo wyszkolonych czarnych rycerzy z zamku Dreight . W Southbase ustalimy co dalej .
Pół godziny później
Wszystkich czarnych rycerzy było gotowych do opuszczenia mrocznego lasu nowo powstałym tajnym przejściem . Wszyscy nim uciekli kilka minut po opuszczeniu głównej części lasu zobaczyli dym szybko skojarzyli fakty i uznali że wojska Outh'a spaliły ich kwatery . Na szczęście wszystko co najważniejsze wzięli ze sobą .
Gdy lord Arlicken pędził ile sił w nogach do swojej świty której naturalnie nie pozwolono wejść na obrady . Lord Outh nie gonił go miał od tego ludzi na zamku Eral . Lord Arlicken i jego orszak składający się z 1 tłumacza , 3 doradców , jednego stajennego oraz 5 rycerzy ruszył galopem prosto do zamku Southbase . To tam miał się spotykać ze swoimi najwiernijszymi ludźmi w razie problemów . Tam też spodziewał się zastać swoich elitarnych czarnych rycerzy . Zapewne wieś o buncie dotarła do głównych miejsc królestwa , jego udzie z zamku Dreight a na pewno wojsko powinni być już w drodze .
Po 3 godzinach pełnego galopu konie były na skraju wyczerpania , znajdowali się mniej więcej w okolicach Doliny wielkich . Tam lord Arlicken postanowił rozbić obóz i ruszyć przed zmierzchem . Tak by do świtu w mniejszym tępię być już w połowie drogi do zamku Southbase . Władał tam lord Fary zaufany poplecznik lorda Arlicka . Kilka minut później obóz był już rozłożony według wyliczeń tłumacza który był równocześnie specem od obliczania czasu i tropicielem . Tłumacz ogłosił że zmierzch powinien nastąpić za około 4 godziny , lord Arlick uznał że to wystarczająco .