Prolog

8 1 0
                                        

Jest rok 2019. Jestem Anastasia i mam 16 lat. Razem z moją mamą mieszkam w Californii. Moja mama jest pracoholiczką i pracuje codziennie i nawet zostaje po godzinach. Wszystko zmieniło się od odejścia mojego ojca. Mama była kiedyś bardzo wesołą i zadowoloną z życia kobietą, jednak gdy mój ojciec poznał inną kobietę i od nas odszedł, wszystko się zmieniło. Mama popadła w depresje i przez co najmniej pół roku nie wychodziła z domu. Ja w tym czasie mieszkałam u dziadków, gdyż mama nie chciała żebym ją oglądała w takim stanie. Było z nią naprawdę źle. Jednak po jakiś czasie mama stwierdziła ze trzeba żyć dalej i znalazła sobie nową prace. Teraz pracowanie stało się jej nowym zainteresowaniem i spędza w pracy cały swój wolny czas. Mama kiedyś zawsze miała dla mnie czas a teraz tłumaczy mi to, że musi pracować bo nie wystarczy nam na jedzenie. Oczywiście żeby nam wystarczyło. Wiem to bardzo dobrze. Nienawidzę jej za to, ale nawet nie mam z kim o tum pogadać, bo nie mam przyjaciół i nigdy ich nie miałam. No ok, może w przedszkolu, ale to się nie liczy. Nie byłam lubiana, gdyż mój styl był raczej oryginalny i niespotykany. Ludzie to przerażało i nikt ze mną nie gadał, bo się po prostu bali. Ludzie to nędzne i niczego nie warte istoty, wiec nawet nie widziałam sensu, aby szukać sobie przyjaciół na siłe. Jeśli ktoś chciałby mnie poznać to by się do mnie odezwał. Nie wiedzą co tracą(idioci!).
Jest 4.35. Przebudziłam się. W resztą jak prawie codziennie. Nie mogę ostatnio spać. Śnią mi się po nocach koszmary. Śni mi się że coś mnie goni jednak ja się nie odwracam tylko biegnę przed siebie. Po jakimś czasie jednak postanawiam się odwrócić  i wtedy się budzę. Nigdy nie udaje mi się zobaczyć tego czegoś, co mnie strasznie denerwuje, ale trzeba żyć dalej. Jest mi gorąco. Czuję że już nie zasnę. Pomyślałam, że pójdę sobie na mały spacerek.

-Więc wstajemy! -krzyknęłam sama do siebie. Mogłam krzyczeć kiedy chce i ile chce. Mamy i tak nie było nigdy w domu, więc mogłam robić co chce.

Wstałam szybko i się przebrałam w jakieś pierwsze lepsze ciuchy z szafy i wyszłam z pokoju. Zeszłam po schodach na dół, ponieważ mój pokój jest na piętrze. Przy drzwiach do wyjścia ubrałam buty i wzięłam klucze od domu, abym nie musiała potem wchodzić przez okno.

-No to gdzie by tu iść? Wiem, pójdę do lasu!
-pomyślałam-Przecież o tej porze tam nikogo nie będzie. Może trochę sobie pobiegam.

W sumie to trochę mi się ostatnio przytyło, pomyślałam, że to może być dobry pomysł. Biegłam w stronę lasu. Gdy byłam już przy lesie zwolniłam trochę tępo, ponieważ się trochę już zmęczyłam biegnąc tu. Byłam już dość głęboko w lesie. Nagle poczułam się jakoś dziwnie, zrobiło mi się słabo i zaczęłam mnie straszne mdłości. Oparłam się o najbliższe drzewo i wtedy zauważyłam jego...

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Apr 05, 2019 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

I Love Your Smile | Jeff the Killer |Stories to obsess over. Discover now