Uczniowie liceum High Walls, skończyli dziś lekcje szybciej niż zazwyczaj. Anna, wyszła z budynku jako pierwsza. Kilka sekund po niej wybiegło stado uczniów, cieszących się weekendem. Ona jako jedyna szła z głową opuszczoną w dół. Nie chciała wracać do domu, ponieważ wiedziała, że i tak nic się nie zmieni.
Gdy dotarła do uliczki, w której znajdował się jej dom, na balkonie ujrzała swoją matkę. Widać było po niej, że jest zmęczona życiem. Jej włosy ułożone były w byle jakiego warkocza, szlafrok który miała na sobie, był prany chyba miesiąc temu. Oczy miała czerwone i podkrążone. Popalała papierosa. Zapewne już drugiego lub trzeciego, od kiedy tu stoi. Gdy zobaczyła swoją córkę, zgasiła go w popielniczce, leżącej na drewnianym stoliku. Machając jej, starała się uśmiechnąć, lecz nie umiała zrobić tego tak dobrze, żeby wyglądało to jak najbardziej naturalnie. Anna odmachała jej, również odwzajemniając uśmiech. Niestety w środku czuła nieustający ból i smutek. Pojawił się już jakieś 5 miesięcy temu i wciąż nie znikał. Dziewczyna jednak starała się zachowywać przy matce jak szczęśliwa nastolatka. Przekreciła klucz w furtce i weszła do środka.
***
Pod wieczór, gdy Anna skończyła odrabiać wszystkie zadania, postanowiła zejść na dół aby wziąć kąpiel. Z szafy wyciągnęła czystą bieliznę i piżamę. Założyła swoje stare kapcie i wyszła z pokoju. Schodząc schodami, usłyszała płacz swojej matki. Głęboki płacz, przez który Annie pękało serce prawie każdej nocy. Podeszła do drzwi sypialni, z której wydobywało się szlochanie. Przytknęła do nich ucho. Choć w tej chwili panował w niej smutek, dziewczyna ze złością i żalem pobiegła z powrotem na górę. Rzuciła się do komórki i wybrała numer ojca. W gniewie zaczeła pisać do niego wiadomość:
Czemu nas zostawiłeś!? Mam już tego dość! Mam dość płaczu matki. Mam dość wszystkiego, nie chce już żyć! Dlaczego nam to zrobiłeś!? Nie wiesz co przeżywam każdego dnia, nie wiesz co czuje każdej nocy! Tu nawet nie chodzi o mnie tylko o mamę! Jak mogłeś wyrządzić jej taką krzywdę!
Anna już trzymała palca przy przycisku, który miał wysłać SMSa. Dziewczyna już nie wytrzymała i wybuchła płaczem. Usunęła wiadomość. Usuneła też jego numer. Pomyślała że tak będzie lepiej. Otarła łzy. Otworzyła laptopa. Wyszukała stronę z różnymi czatami, dla sportowców, dla modelek, dla nastolatków z problemami. Chciała dołączyć do jakiegoś już od dłuższego czasu. Niestety nie mogła znaleźć tego odpowiedniego. Niespodziewanie na ekranie pojawiło się okno ze stronki, które informowało o możliwości stworzenia swojego własnego czatu. Anna bez chwili zastanowienia kliknęła w opcję stwórz czat.
Ustawiła swój nick jako samotna90.
Czat nazwała friends. Nie wiadomo z jakiego powodu. Na końcu, gdy ustaliła wszystkie szczegóły, ukończyła cały proces. Czując się lepiej na duchu, zeszła na dół, aby wziąć zaległy prysznic.
***
Gdy Anna wróciła do swojego pokoju, już z daleka spostrzegła czerwone powiadomienie na swoim ekranie. Gdy podeszła bliżej, była w stanie przeczytać wiadomość:
DO TWOJEGO CZATU DOŁACZYŁA JEDNA OSOBA. ŻYCZYMY MIŁEJ KONWERSACJI.
Piłkarz22: hej
CZYTASZ
,,Znajomi"
Krótkie OpowiadaniaAnna jest założycielką internetowego czatu. Mając nadzieję, że stanie się on popularny, wkaraczają do niego tylko 4 osoby.
