three

1.1K 162 8
                                        

Fleur stała przed lustrem i rozczesywała swoje długie, niebieskie włosy. Jej wzrok błądził po wszystkich przedmiotach znajdujących się w pokoju, gdy spoczął na albumie ze zdjęciami leżącym na najwyższej półce z książkami. Podeszła do niej i stanęła na palcach sięgając go. Zaczęła kartkować strony, gdy zatrzymała się na pewnym zdjęciu.

''Nie wiesz nawet jak się cieszę, że zgodziłaś się przyjść." powiedział Ashton chwytając ją za rękę. Splótł swoje palce z jej i ruszył w kierunku pary młodej. Pogratulowali im i zwrócili się w kierunku stolików. Chłopak zaprosił ją na wesele jego cioci i wujka gdyż nie miał osoby towarzyszącej. Na początku podchodziła do tego strasznie sceptycznie i nadal ma pesymistyczną opinię. Czuła się strasznie dziwnie w gronie osób, których nie znała. Ashton chciał dodać jej trochę otuchy i ścisnął trochę mocniej jej rękę, gdy wpadł na pomysł.

''Zatańczysz?" spytał z nadzieją w oczach. Fleur zdziwiona spojrzała w jego stronę.

''Ale nikt jeszcze nie tańczy."

''To bądźmy pierwsi." Powiedział ciągnąc ją na parkiet. Położył swoje ręce na jej talii, gdy ona zawiesiła swoje na jego karku. Zaczęli kołysać się w rytm spokojnej melodii patrząc sobie w oczy. Fleur czuła, że nigdy nie kochała nikogo tak bardzo jak Ashtona. Nikt nie dawał jej tyle uczucia, co on - a zwłaszcza jej rodzice.

''Kocham cię." wyszeptał chłopak.

''A ja ciebie."

------------------------------------

ashton przestań byc taki słodki awh

Nadal nikt tego nie czyta :/ + pozdrowienia dla korneli i jej dziwnej koleżanki, które co chwila krzyczały mi w słuchawkę

flashback ➸ afiWhere stories live. Discover now