Prolog

17 3 1
                                        

-Rosie, chodź tutaj szybko!- usłyszałam nawoływania mojej mamy.

Nie wierze... Nie wierze, właśnie zaczęły mi się wakacje i chciałam chociaż raz obejrzeć serial w spokoju, ale nie, w tym domu się nie da.

Zeszłam powolnie z łóżka bo naprawdę mi się nie chciało. Nałożyłam moje ulubione kapcie króliczki które dostałam od brata na urodziny w zeszłym roku.

-Rosie, proszę cię dziecko, spieszę się!- krzyczała moja mama.

-No już idę przecież- odkrzyknęłam oburzona.

Kocham moją mamę, jest naprawdę kochającą kobietą, jest moją mamą, ale także najlepszą przyjaciółką. W szkole mam jedną koleżankę Emily, zawsze byłam lubiana i trzymałam się ze szkolną „elitą", ale pewnego dnia Alex, typowa szkolna gwiazdeczka, zaczęła mnie oczerniać na oczach całej szkoły i wszyscy się ode mnie odwrócili, z wyjątkiem Emily, ale nie mogłam jej jeszcze nazwać przyjaciółka i zaufać w stu procentach.

Podeszłam do schodów i u podnóża ich zobaczyłam moją mamę. Szeroko uśmiechnęła się na mój widok, kiedy zeszłam na dół od razu poszłam do kuchni, a moja mama podążała za mną.

-Rozmawiałam z tatą i nasz wyjazd na wakacje przyspieszył się o tydzień- powiedziała ze spokojem- wyjeżdżamy za tydzień- dodała.

-Cieszę się, ale po co mi to mówisz? Ja z wami nie jadę na wakacje.

-Tak, ale w domu też nie zostajesz- powiedziała z cwanym uśmiechem.

-Jak to? Przecież jestem na tyle duża że mogę zostać sama!

-Wiem, ale nie chce żebyś przesiedziała całe wakacje w domu, więc lecisz do brata na wakacje! Rozmawiałam już z Niallem i zgodził się!- powiedziała z ekscytacją.

-Co?! Mamo ja nie chce! Nie wiem czy wiesz, ale on mieszka z przyjaciółmi!!- krzyczałam.

Kocham Nialla i mam z nim bardzo dobry kontakt, jest moim jedynym bratem i kocham go nad życie, ale to nie zmienia faktu że nie chce tam lecieć. Nie mam ochoty męczyć się z jego kolegami, nie chce nowych znajomości.

-Polecisz tam nawet jak nie chcesz, kochanie, to nie jest żeby cię ukarać, tylko żebyś chodź w małym stopniu zapomniała o przeszłości- powiedziała z troską.

-No dobrze, jaki czas mam być u Nialla i kiedy wylatuje?- zapytałam przewracając oczami.

-Na całe wakacje i wylatujesz za trzy dni- powiedziała na wychodne i wyszła z kuchni.

Nie chce opuszczać Mullingar, jest mi tutaj dobrze, nie rozumiem po co mama ustalała to z Niallem bez mojej zgody. Usiadłam przy stole i schowałam twarz w dłonie. Czuje się jakbym miała się zaraz rozpłakać z bezsilności. Wiem ze mamie zależy żebym nie była sama, ale naprawdę? Myśli że jak spędzę ten czas z bratem i jego przyjaciółmi będzie mi lepiej? Nie, nie będzie. Czuje ze te wakacje będą dla mnie torturą.

Another lifeTahanan ng mga kuwento. Tumuklas ngayon