Prolog

26 8 7
                                        

Na jednej z wielu ulic LA można znaleść jeden z wielu salonów fryzjerskich nie różniących się od innych. Zarządzała nim nie wysoka (kolor) włosa 25 letnia kobieta o (kolor) oczach i (kolor) skórze. Ubrana w białą koszulę, czarne spodnie oraz fartuch. Siedziała ona za biurkiem sprawdzając rachunkowości z jej (kolor) ust wydobyło się zmęczone westchnięcie. Ledwo wiązała koniec z końcem za opłatę salonu na do datek miała zaległy rachunek za mieszkanie. Po salonie rozniosła się melodijka oznajmiająca przybycie nowego klienta. Do salonu weszła wysoka kobieta o jasnych włosach ubrana w drogie ciuchy. (Imię) wstała ze swojego miejsca podchodząc do kobiety zakładając ręce do tyłu.
-W czym mogę pani służyć- zapytała (kolor) oka niepewnie zagryzając wargę.
-Chciałabym aby moje włosy wróciły do dawnej świetności oraz poprosić po zabiegach przygotować fryzurę na ślub.
-To może trochę długo potrwać-odparła kierując się do biurka i sięgnęła dziennik-po proszę podać datę na kiedy fryzura musi być gotowa.
-Na 25 sierpnia- odparła rozglądając się po niewielkim salonie.
-Czyli mamy miesiąc-prze kartkowała strony dziennika zaznaczając kółka na niektórych datach.-Odpowiadało by Pani spotykać się w wtorki, czwartki i soboty.
-Tak, odpowiada
-Zapisać Panią jako...
-Juliet Smith
(Kolor) oczy rozszerzyły się w szoku i zwróciły się w stronę jasno włosej, powróciła jednak szybko i zapisała dane. Odwróciła się w stronę Juliet.
-Ja... naprawdę przepraszam,że panią nie poznałam.
Z ust rozmówczyni wydobył się chichot, a twarz rozświetlił uśmiech na widok zawstydzonej twarzy (kolor) włosej.
-Spokojnie. W sumie się cieszę, że mnie nie rozpoznałaś.
-No dobrze... w sumie jeżeli masz czas to już dzisiaj moglibyśmy zacząć zabiegi-zapytała kierując się w stronę półki z chemikaliami.
-Im szybciej zaczniemy tym lepiej- odparła kierując się w stronę fotela z myjką.
(Nazwisko) sięgnęła z półki fioletowy szampon z Goldwela oraz odżywkę. Stanęła po drógiej stronie myjki,  regulując wodę. Zaczęła od użycia dwa razy szampanem włosów robiąc przy okazji masaż głowy. Po spłukaniu owinęła głowę Smith czarnym ręcznikiem robiąc z niego turban. Poprowadziła do fotela przed lustrem, zakładając fartuch i odeszła na chwilę od klientki tylko po to aby wrócić z miesięczną na której była odżywka. Zabrała się za robienie trzech separacji zostawiając 1/4 włosów rozpuszczonych. Nabrała trochę na specjalną szcoteczkę(nie wiem jak to nazwać :(  )
trochę odżywki i oddzielając po ok. 1-2 cm pomiędzy pasmami zaczęła rozprowadzać preparat na załączniki długość włosów. Kiedy skończyła iż na każdym włosie była odżywka zwinęła je w kok i za fotelem ustawiła specjalną maszynę. Po zrobieniu sałny, zbyciu odżywki i wysuszeniu włosów i ułożenia ich jej praca została zakończona.
-To na dzisiaj koniec- odparła ruszając do biurka-należy się 80$
-Proszę-podała jej 500$
-To za dużo, nie mogę tego przyjąć- odparła kręcąc nerwowo rękami.
-Chcę abyś je wzięła-odparła kładąc pieniądze na biurky. Odwróciła się i wyszła z salonu.
I tak (Imię)(Nazwisko) i Juliet Smith zaczęły się spotykać w ustalone dni ale także w inne wraz z Iną nie tylko w salonie ale także na zakupach czy na kawie. Aż nadszedł dzień ślubu kiedy to Juliet zawitała do domu fryzjerki z sukienką (pochwalcie się waszą wyobraźnią) oznajmiają iż jest zaproszona na ślub. Gotowe wyruszyły na ceromonię, jednak to co tam się wydarzyło to już inna historia.
_________________________
Ostatnia moja aktywność z pisania była na innym koncie. Po pół roku wróciła do mnie weń ^^
Przepraszam za błędy, pisałam na telefonie i w pociągu.

Kamu telah mencapai bab terakhir yang dipublikasikan.

⏰ Terakhir diperbarui: Jan 08, 2018 ⏰

Tambahkan cerita ini ke Perpustakaan untuk mendapatkan notifikasi saat ada bab baru!

CC x ReaderTempat cerita menjadi hidup. Temukan sekarang