First

494 47 2
                                        

Młody Park zaczynając dzień jak zawsze został otoczony przez liczną grupę rówieśników, mimo że nie lubił hałasu i ciągłego natłoku musiał to znieść

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Młody Park zaczynając dzień jak zawsze został otoczony przez liczną grupę rówieśników, mimo że nie lubił hałasu i ciągłego natłoku musiał to znieść.

Jego rówieśnicy nie wiedzieli o jego zaburzeniu. Nie mogli wiedzieć.

Co jeśli by zostawili młodego chłopca samego?

Co jeśli odwrócili by się w ułamku sekundy, odwracając się od niego plecami?

Tego właśnie brunet się obawiał, bał się zostać samemu pozostawiony na pastwę losu swoich wewnętrznych leków. Lęków w których powoli zacząłby tonąć, nie mogąc złapać oddechu. Choroba powoli by go wyniszczała, zaczynając od jego kruchej psychiki aż po ciało fizyczne.

Zacząłby popadać w dziwne stany przypominające ataki paniki połączone z depresją, a tego za wszelką cenę chciał uniknąć.

Park Jimin jako osoba krucha podatna na zranienia, tak wytrwale udająca kimś kim nie jest. Kimś kim zawsze chciał być, lecz pewna osoba na górze postanowiła inaczej, skazując go właśnie na taki los. Często zadawał sobie zasadnicze pytania. Dlaczego ja? Czym sobie na to zasłużyłem?

Myślał, że to kara za grzechy popełnione we wcześniejszym życiu. Lecz nie wiedział, że to wszystko dopiero się zaczyna.

________________________________________

Hejka, więc dzisiaj są urodziny ZP!
Wybaczcie jeżeli na razie w tym rozdziale nic się nie wydarzyło ale to był również taki wstęp do przybliżenia wam uczuć Jimina i jego strachu :)
So widzimy się w następnym chap! Już wiele ciekawszym.

+Co powiecie na dwa rozdziały w przyszłym tygodniu? ;)

❤Enjoy❤

Autofobia p.jm+m.ygOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz