#1

49 3 2
                                        

Tak długo czekałam na tę osiemnastkę.To miały być najlepsze urodziny w moim życiu,jak i najlepszy dzień ever.Jednak ten dzień zmienił całe moje dotychczasowe plany i obrócił mój świat o 360 stopni.

Mam na imię Victoria Blake,i jak już wiecie,w tym roku skończyłam 18 lat. "Przeskoczyłam" rok szkoły,wiec ten rok był moim ostatnim jeśli chodzi o edukację. W podstawówce byłam małym geniuszem,co sprawiło,że nauczyciele i moi rodzice podjęli decyzję o przeniesieniu mnie rok do przodu,z czego bardzo się cieszyłam.
Na ogół jestem bardzo uczuciową,skromną i wrażliwą dziewczyną,co w sobie lubię. Po prostu patrząc się na moje koleżanki z klasy,aż proszę się o to by nie być taka jak one - ZADUFANE W SOBIE I TYLKO W SOBIE. Kocham śpiewać. Nawet mi to nieźle wychodzi. Często występowałam z moim kolegą Shawnem na szkolnych musicalach,z których pani Hawkins,nauczycielka od muzyki była zawsze zadowolona. Nie było takiego występu,z którego nie wyszłaby bez łez w oczach.
Mogłabym opowiadać tak cały dzień,ale jestem tak podekscytowana tym co teraz robię,że nie przedłużając przejdźmy do tej mojej opowieści.

- Maddie,mam prośbę - powiedziałam do mojej przyjaciółki,która leżała znudzona na łóżku - wyślij proszę zaproszenia na maila. Osoby już zaznaczyłam więc wystarczy tylko wysłać,ja muszę skoczyć po dekoracje.
- O niczym innym nie marzyłam - mruknęła pod nosem Madd,kierując się w stronę laptopa.
Widząc,że M jednak wstała i mnie posłuchała , wyszłam zadowolona z pokoju,po czym skierowałam się szybko w stronę drzwi wyjściowych. Przez drogę do sklepu minęłam wiele moich znajomych,którzy zatrzymywali się by porozmawiać,co wydłużyło moją trasę o jakieś 30 minut. Muszę przyznać,ze jestem dość lubiana w szkole i nie miałam nigdy problemu z zakolegowaniem się z innymi. Jestem straszną gadułą - co większości chyba imponuje.

Na swoje urodziny zaprosiłam prawie wszystkich moich znajomych...z wyjątkiem mojego przyjaciela z gimnazjum,Shawna Mendesa. Po prostu byłam pewna,że moja wiadomość z informacją o urodzinach przepadnie w jego listach miłosnych od fanek,czy też od różnych producentów lub firm,które chciałyby poprosić go o jakąś ekskluzywną reklamę wody toaletowej czy majtek.
Jednak moja przyjaciółka znała mnie bardzo dobrze,i wiedziała,ze w głębi serca bardzo chciałabym go znów ujrzeć. Prawda jest taka,że byliśmy prawie parą,ale on musiał wyjechać,by spełniać swoje marzenia.Obiecał,że wroci do mnie..minęły trzy lata,a on nie odezwał się wówczas do mnie ani słowem. Czasami polubił mi zdjęcie na instagramie.
Szczerze,byłam zazdrosna o każdą dziewczynę z którą miał zdjęcie,nie wspominając o jego teledyskach. Ale pogodziłam się z tym,że Shawn Mendes nie jest już chłopakiem z gimnazjum,tylko obiektem westchnień każdej nastolatki. Poznałam więc Logana,który pomógł mi zapomnieć o Shawnie..lecz tylko na krótką chwilę.
Wracając do Madd,podczas mojej nieobecności wysłała o jedno zaproszenie za dużo.Zaproszenie,przez które uruchomiły się ponownie moje problemy.

Hej!Oto pierwsza cześć ff o Shawnie i Victorii.Dajcie znać,co sądzicie o początku,ja tymczasem lecę pisać następną,już dłuższą część! BUZIAKI,GABI

Você leu todos os capítulos publicados.

⏰ Última atualização: Aug 21, 2017 ⏰

Adicione esta história à sua Biblioteca e seja notificado quando novos capítulos chegarem!

Moje urodziny z SHAWNEM MENDESEMHistórias para pegar e não largar. Descubra agora