-Dawno temu, w krainie zwanej Alagaesią, żył pewien potężny, wielki lecz okrutny król. Zwał się on Galbatorix, i rządził on całym królestwem przez wiele, wiele lat. Był strasznie brutalny, jego poddani żyli w ciągłym strachu przez co słuchali jego rozkazów. Władał on potężną magią, oraz był Jeźdźcem. Jego smok, Shirukan, oraz jego trzynastu Zaprzysiężonych, pomogło mu w zdobyciu tronu oraz utrzymywaniu go przez ponad sto lat.
-Jednakże, pewnego zimnego, jesiennego poranka, stało się coś, co odmieniło Alagaesię całkowicie. Pewien młody chłopiec, który zwał się Eragon, znalazł w puszczy zwanej Kośćcem gładki błękitny kamień. Niedługo po tym, Eragon przekonał się ze nie był to zwykły kamień. Było to...
-Jajo smoka! – leżący w łóżku, dziesięcioletni Brom przerwał opowiadanie swojej mamy, Selany.
-Tak, było to jajo smoka. – Kontynuowała Selana. – Wkrótce, po znalezieniu smoczego jaja, wykluła się z niego młoda, ciemno-błękitna smoczyca, zwała się Saphira. Niestety, Król Galbatorix wiedział o tym, że skradzione mu jajo zniknęło, i wysłał do wioski w której przebywał Eragon, Carvahall, swoich poddanych. Nie byli to jednak zwykli żołnierze. Była to dwójka Ra'zaców, okrutnych stworów których siła znacznie przewyższała ludzką. Gdy dowiedzieli się o tym że Eragon wcześniej posiadał jajo smoka, zniszczyli farmę jego wuja Garrowa i śmiertelnie go zranili. Eragon, zrozpaczony z powodu straty wuja, który był dla niego jak ojciec, zdecydował podjąć się zadania i pomścić Garrowa.
-Wyruszył z Carvahall, wraz z miejscowym bajarzem, Bromem, który nie pozwolił mu odejść samemu. Podczas tej podróży, Brom nauczył Eragona wielu rzeczy związanych z walką mieczem i magią. Eragon był wielce zdziwiony, widząc że Brom, którego uznawał za zwykłego barda, wiedział tyle o smokach oraz magii. Niestety, po spotkaniu z Ra'zacami Brom zginął, a Eragon dowiedział się że kiedyś był on też Jeźdźcem i jego smoczyca, która zginęła w przeszłości również nazywała się Saphira. Eragon również dowiedział się że Brom był jego ojcem.
-Po śmierci Broma, Eragon udał się do miasta zwanego Gil'ead, miał tam znaleźć znajomego Broma który doprowadziłby go do kryjówki Vardenów, grupy buntowników walczących z królem. Podczas pobytu w Gil'eadzie, Eragon uratował z więzienia elfkę, Aryę, która wskazała mu drogę do kryjówki Vardenów. Po dołączeniu do Vardenów, Eragon stoczył wiele bitew z armiami króla, składającymi się z ludzi i urgali, rogatych stworów, silniejszych od ludzi, i strasznie okrutnych. Eragon również poleciał do Ellesmery, stolicy elfów, gdzie dokończył swój magiczny trening jako Jeździec.
-W końcu, po długiej walce, udało się Eragonowi obalić króla Galbatorixa i ocalić Alagaesię przed jego dłuższymi rządami. I wszyscy żyli długo i szczęśliwie – zakończyła Selana.
-Długo może tak, ale czy na pewno szczęśliwie? – do pokoju wszedł starszy mężczyzna z uśmiechem na twarzy. Miał siwe włosy, błękitne oczy i podpierał się drewnianą laską. Na jego prawej dłoni, Brom dostrzegł srebrno-biały tatuaż.
-Wujek Eragon! – krzyknęli jednogłośnie Brom i jego przyrodni brat Harry.
-Cześć chłopcy, czy nie pora już spać? – odparł starszy mężczyzna.
-No właśnie, - wtrąciła Selana. – Dobranoc chłopcy.
-Dobranoc mamo – powiedział Brom.
-Dobranoc ciociu – odparł Harry.
Selana i starszy mężczyzna opuścili pokój dzieci, i zeszli po schodach do salonu. Selana usiadła wygodnie na kanapie a Eragon usadowił się w swoim ulubionym, bujanym fotelu. W końcu Eragon zapytał:
-Czy musisz im co wieczór opowiadać tą historię?
-Nie moja wina że jest to ich ulubiona bajka, wuju – odparła Selana. – Poza tym nie wiem dla czego tak bardzo ona cię denerwuje.
-Ponieważ to nie jest bajka – odparł Eragon, wyraźnie poirytowany. – To się działo naprawdę. I nie było to wcale tak bajeczne jak opowiadasz. Widzisz to znamię? – wskazał na jasny tatuaż, a Selana przytaknęła. – To jest gedwey ignasia, znamię Smoczego Jeźdźcy. Wiem że nigdy ci o tym nie mówiłem, ale Eragon z tej opowieści to właśnie ja. Moja smoczyca, Saphira niestety zginęła wiele lat temu, lecz Jeźdźcy są przeklęci w taki sposób że śmierć naturalna po nas nie przychodzi – skończył, jego twarz ozdobił grymas bólu.
Selana zaniemówiła. Chciała dowiedzieć się więcej o bohaterze z tej starej opowieści, którą opowiadała jej mama, kiedy ona była w wieku Broma. Zaczęła więc wypytywać Eragona:
-Co się stało z Alagaesią? Myślałam że po upadku Galbatorixa odnaleźliście wiele smoczych jaj i Jeźdźcy powrócili. Dlaczego więc pierwszy z nowych Jeźdźców jest aktualnie w Londynie i rozmawia ze zwykłą czarodziejką półkrwi?
-To prawda, po upadku Galbatorixa Jeźdźcy powrócili. Pokój niestety nie trwał długo. Córka Galbatorixa, Gabriella, dostała jajo smoka w swoje ręce, myśleliśmy że będziemy mogli jej zaufać. W końcu, kiedy Galbatorix zginął miała tylko dwa lata, nie mogła go zbyt dobrze pamiętać. Niestety, byliśmy głupi i nierozsądni... Niedaleko pada jabłko od jabłoni. Gabriella zebrała wielką grupę swoich pomocników i postanowiła pomścić swojego ojca. W walce z nią zginęła Saphira. – Łzy pojawiły się w oczach staruszka. – Musiałem uciekać z Alagaesii, razem z innymi „Zdrajcami Narodu." Tak nas nazywali ludzie Gabrielli. Grupa magów, w tym elfka Arya, postanowiła poświęcić swoje życie i otworzyć portal który przeniósł nas do Wielkiej Brytanii. Tutaj spotkaliśmy czarodziejów którzy władali innym typem magii niż ten znany nam z Alagaesii. Ten typ magii znany jest wam, czarodziejom. – Tutaj, Eragon przerwał ma chwilę. – A co do twojego drugiego pytania, rozmawiam z tobą dlatego że jesteś moją potomkinią. Mówię ci to wszystko dlatego że istnieje pewna przepowiednia: „Gdy z krwi Jeźdźcy powstanie czarodziej krwi czystej, Jeźdźcem on sam zostanie i wyzwoli ojczyznę..." Według mnie, przepowiednia ta mówi o twoim synu, moim niezliczonym pra wnuku Bromie Black. Jest to pierwszy czarodziej czystej krwi który jest moim potomkiem.
-Zastanawia mnie jedna linijka tej przepowiedni – odparła Selana. – „Jeźdźcem on sam zostanie." W jaki sposób jest to możliwe? Skąd mamy wziąć smocze jajo?
-To akurat najmniejszy problem – stwierdził Eragon. – Jedno jajo zabrałem ze sobą, w wypadku potrzeby Jeźdźca w tym świecie. Nie możemy jednak powiedzieć Bromowi o wszystkim, trzeba najpierw sprawdzić czy jajo się przy nim wykluje. Planowałem dać mu jajo w jego jedenaste urodziny które zbliżają się bardzo szybko. Dzięki temu, będzie mógł wcześnie rozpocząć trening. Jednak to znaczy że będę musiał napisać do Dumbledore'a, z prośbą żeby przygotował miejsce dla smoka i pozwolił mi na dodatkowe szkolenie Broma podczas roku szkolnego. Musimy też niedługo powiedzieć Harry'emu kim naprawdę jest.
-Powiemy mu jutro, teraz chodźmy już spać – zaproponowała Selana.
Następnego ranka, Selana poprosiła Harry'ego żeby z nią porozmawiał. Chciała powiedzieć temu chłopcu, który tak bardzo przypominał jej James'a Pottera, kim tak na prawdę jest i co się stało z jego rodzicami. Wcześniej nigdy tego nie mówiła, myślała że chłopiec jest za młody żeby poznać prawdę. Powiedziała tylko że zginęli podczas walki z Voldemortem, którego udało im się pokonać przypłacając życiem.
-Harry, na pewno wiesz że twoi rodzice byli wielkimi czarodziejami. Jednakże nadszedł czas abyś poznał prawdę o ich śmierci – zaczęła Selana. – Prawie dziesięć lat temu, w noc duchów, Lord Voldemort odwiedził dom twoich rodziców, zamordował ich i chciał również zamordować ciebie. Nie udało mu się to ponieważ twoja mama, Lily, rzuciła na ciebie potężne zaklęcie oddając za ciebie swoje życie. Dla tego masz tę bliznę na czole.
Harry milczał, te informacje wstrząsnęły nim dogłębnie. W końcu jednak przemówił:
-A dlaczego zamieszkałem tutaj, z wami, ciociu? – zapytał.
Selana uświadomiła sobie że nigdy nie opowiedziała Harry'emu w jaki sposób znalazł się u niej w domu.
-Mój mąż, Syriusz, jest twoim ojcem chrzestnym. Po śmierci twoich rodziców postanowiliśmy się tobą zaopiekować. Niestety, wujek Syriusz został zamknięty w Azkabanie, bo zabił Peter'a Pettigrew. Zrobił to dlatego że Pettigrew wydał twoich rodziców. Niestety, Ministerstwo Magii stwierdziło że to Syriusz wydał twoich rodziców i zamknęli go w Azkabanie.
ESTÁS LEYENDO
Smoczy Czarodziej | HP/Eragon
FanfictionSyn Syriusza Blacka, Brom, dowiaduje się że jest potomkiem Eragona. Zdobywa smocze jajo i jako Jeździec pomaga Harry'emu Potter'owi pokonać Lorda Voldemorta. Następnie, wraz ze swoimi przyjaciółmi stara się obalić córkę Galbatorixa, Gabrielle, która...
